Idziemy z przyjaciółmi do pubu, dobrze się bawimy i chcemy wysłać MMS-a do znajomych, którzy na spotkanie nie przyszli. Niech stracą - pokażemy im jak świetnie się bawimy. Wyjmujemy z kieszeni telefon, pstrykamy i... widzimy rozmazany obraz, poruszone twarze, ciemne tło. Wygląda tak jakbyśmy zdjęcie zrobili nie w knajpie, a u sąsiada w piwnicy. Ponieważ nie ma się czym chwalić rezygnujemy ze zrobienia psikusa.
Tymczasem wcale tak być nie musi. Wystarczy poznać kilka zasad, by zrobić doskonałe foto, a u znajomych wzbudzić rzeczywisty żal za odpuszczony wieczór. O czym jednak trzeba pamiętać?
W przeciwieństwie do lustrzanek lub kompaktowych aparatów cyfrowych pozbawieni jesteśmy informacji o parametrach, które dobiera automat naszego telefonu. Nie mamy, więc wpływu na dobór czasu naświetlania. W niektórych, z reguły droższych modelach komórek, możemy ustawić jedynie czułość, ale i ten zabieg nie rozwiąże naszego problemu. Co najwyżej, jak pamiętamy z rozdziału xxx zmiana czułości może nam tylko troszkę ułatwić życie. Nie możemy też polegać wyłącznie na lampie błyskowej, bo ta nie zawsze musi się sprawdzić. Radzić jednak sobie trzeba.
Typowy obrazek z pubu - zdjęcie jest poruszone, twarze niewidoczne. Użycie lampy błyskowej nic nie pomogło. Słaby aparat? Raczej słaby fotograf. W dalszej części rozdziału dowiesz się, jak w prosty sposób wyelimonować popełnione błędy.
sobota, 13 lutego 2010, piotras1011