Wbrew obiegowej opinii to w każdym aparacie najważniejszy element wpływający na jakość zdjęcia. Niestety obiektywy w telefonach komórkowych w większości wołają o pomstę do nieba. O tym, że póki nie zmienią się obiektywy nie ma sensu powiększać matryc świadczy to, że w powszechnej opinii nie można zrobić dobrego zdjęcia komórką (co jest oczywiście nieprawdą).
O tym, że producenci przykładają mają wagę do tego elementu, świadczy też fakt, że nigdy nie mogę uzyskać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie ile obiektyw ma soczewek. Niektórzy przedstawiciele firm mówią (chyba najbardziej szczerze), że obiektyw to zwykła plastykowa szybka. Inni wspominają o szklanych (więc lepszych) soczewkach, jeszcze inni potrafią nagadać o dwóch lub trzech do tego wzajemnie wobec siebie się przesuwających. Tak się dzieje, gdy nasz telefon ma autofocus.
W każdym razie nie nastawiajmy się na to, że uzyskamy ostre jak żyleta zdjęcie - wystraczy, że wyjdzie ono poprawne. W polepszeniu ostrości tym pomoże nam tylko program do komputerowej obróbki zdjęć (podobnie się go stosuje nawet w przypadku lustrzanek). I dobrze będzie, jeśli fotka będzie ostra w narożnikach. Bo to też zależy od obiektywu.
wtorek, 26 stycznia 2010, piotras1011