Robimy zdjęcie, przegrywamy do komputera, patrzymy na ekran i załamujemy ręce. Obraz jest nieostry, poruszony, nie nadaje się do oglądania. A było tak ładnie, jak przeglądaliśmy go w telefonie.
Przyczyn jest kilka. Mnie najbardziej doskwiera brak, przed zrobeniem zdjęcia, informacji o czasie, w jakim będzie ono rejestrowane . W najprostszych nawet aparatach fotograficznych widzimy tego typu informację. W telefonie nie. A przyjąć można z dużą dozą prawdopodobieństwa, że zdjęcie, które naświetlało się dłużej niż 1/30 sek będzie poruszone. Warto więc zawsze zadbać o podparcie dla ręki wtedy zmniejszamy prawdopodobieństwo poruszenia.
Druga przyczyna, to brak możliwości nastawienia ostrości. Tylko te telefony, które mają najbardziej zaawansowane aparaty fotograficzne, dysponują autofocusem, czyli automatycznym nastawianiem ostrości. Pozostałe obiektywy skonstruowane są w ten sposób, że ostre ma być wszystko A wiadomo, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Na szczęście autofocus znajduje się w coraz większej liczbie telefonów.
niedziela, 24 stycznia 2010, piotras1011