Oficjalnie nienawidzę mojego brata. Wielki kawał skurwysyna z niego... No, ale co się dziwię, końcu po kimś to ma... Chciałem, żeby zrobił coś dla mnie. I nawet próbowałem go przekupić, A ten skurwiel nie chciał mi pomóc, tylko dlatego, żeby mnie zdenerwować. I udało mu się, nawet bardzo... Kurwa, nienawidzę go... Ale jeszcze będzie coś chciał... Zemszczę się, i nie będzie wtedy mowy o miłosierdziu ani przebaczaniu... A teraz spadam na dwór mimo, że pada deszcz i wieje wiatr, bo dłużej z nim nie wytrzymam. Wielki dick z niego, nawet nie wiesz jak bardzo wielki... I nawet elektrownia leci w huja, co chwilę wyłączając mi prąd. Tak w kilku słowach to wszystko zaczęło mnie dzisiaj wkurwiać. Idę już bo zaraz zrobię cos głupiego... Może uda Ci się spotkać mnie gdzieś na wiosce... Pewnie gdzieś w Klubie albo Kaskadzie...
Re5pect, pietiaox
piątek, 15 sierpnia 2008, pietiane