
Odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy udawać głupa w innym języku. Przykładowa sytuacja która przytrafiła się mi. Będzie to przebieg rozmowy między mną a warszawskimi policjantami. Zdarzenie miało miejsce na Krakowski Przedmieściu, około godziny 9:11, gdy przebiegałem przez ulicę. Przebiegając miałem na uszach słuchawki. No i jeszcze muszę zaznaczyć dlaczego złamałem prawo. Ponieważ zobaczyłem kolegę po drugiej stronie. Zanim jeszcze podeszli do nas, powiedziałem koledze, żeby się nie odzywał pod żadnym pozorem. Policjanci (P.)- (Sygnał policyjnej syreny). Dlaczego przechodził pan na drugą stronę ulicy w miejscu nie oznakowanym do tego celu? Ja - Ajm sory, bat aj dont spik polish. P. - (szeptają między sobą) Ty, to znowu jakiś obcokrajowiec i co teraz. No nie wiem. Może go spytaj, skąd jest? - Hou kantry? Ja - Dżermany, we are abroad students. Foreigners. P. - Aaaaa germany. Mówi, że są germanami, znaczy Niemcami. P. - Aaaa hou ty nejm? Ja - Maj nejm is Olof and this is my deaf friend Hans. P. - Olof i Hans. (szepczą) Pewnie jego matka Hansa Klossa lubiła. Ahh te germany. To co puszczamy. Ty czekaj a spytaj co studiują. - Co wy (pokazuje palcem na obu) studi?Skull? Ja - Science Information and library. P. - Patrzą na siebie, jak idioci, że co, coś z informacją, pewnie informatycy. Dobra puszczamy.
Pomachałem władzy uradowany, że po raz kolejny zrobiłem ich w konia i odszedłem.
poniedziałek, 26 kwietnia 2010, crustuch