a jednak.
ponownie utwierdzam się w fakcie, że nie diariusz to, a szambo, duchowe ekskrementa mieszczące, jak wspominałam..
cozaszit.
ale skoro, to konkluzji zabraknąć nie może, że choć praca temporalnie od myślenia odrywa /co premią do uwłaczającej pensji/, to jednak zdarzają się takie chwile w życiu singla, że nawet lina jest za krótka, a dłuższej nie chce się szukać..
metyforycznie rzecz ujmując.
półpancerze praktyczne /jednak/ włóż!
na ramię broń!
biegiem won!
piątek, 17 września 2010, kass_bateman