
Teraz nie ma już na świecie czarodziejów. Ale kiedyś byli na świecie czarodzieje. Było to wtedy, kiedy jeszcze ludzi nie było na świecie. Czarodzieje pojawili się na świecie wtedy, gdy ginęły dinozaury. Para dinozaurów uciekając w popłochu przed kataklizmem, który zabił ich pobratymców, nastąpiła na magiczny kwiat. Dziś już takich kwiatów nie ma, więc nie wiemy dokładnie, co to był za kwiat. Gdy dinozaury stanęły na tym kwiecie, zmieniły się w czarodziejów i dzięki temu przeżyły katastrofę. Od tej pary wywodzą się wszyscy czarodzieje na świecie. Czarodziejów zawsze była tylko garstka i prawie wszyscy mieszkali w jednym mieście. Kiedy na świecie pojawili się ludzie, czarodziejom bardzo się to nie spodobało, bo nie chcieli się światem z nikim dzielić. Dlatego czarodzieje postanowili się ludzi ze świata pozbyć. Jeden czarodziej, bardzo potężny i jeszcze bardziej zły wymyślił sposób, jak skończyć z ludźmi raz na zawsze. Skonstruował potężną i straszną bombę magiczną. Do jej produkcji użył suszu magicznego kwiatu, liści tajemniczej rośliny, która rosła na najwyższej górze świata, zakazanego płynu, którego składu nikt dziś nie zna, soku owocowego i bombowego pyłu, czyli czarnego prochu strzelniczego, który czarodzieje już wtedy znali, chociaż ludzie wynaleźli go dopiero wiele setek lat później. Gotową bombę wystrzelił w kierunku siedziby ludzi, ale coś poszło nie tak (prawdopodobnie dlatego, że czarodziej użył soku nie z tych owoców, co potrzeba), bomba w czasie lotu zawróciła i spadła dokładnie na miasto czarodziejów. Wszyscy czarodzieje zginęli. Są tacy ludzie, którzy mówią, że niektórzy czarodzieje byli daleko od miasta kiedy wybuchła bomba i dlatego przeżyli katastrofę. Podobno ich potomkowie żyją gdzieś na świecie, ukrywając się pomiędzy ludźmi, co przychodzi im z wielką łatwością, bo chociaż sami ludźmi nie są, to wyglądają dokładnie tak samo, jak ludzie. Może tak jest, a może nie. Mnie się jednak wydaje, że jeżeli nawet jacyś czarodzieje przeżyli tę katastrofę, to zapewne już wyginęli, bo gdyby żyli do dzisiaj, to widzielibyśmy jakieś skutki ich czarów. A może właśnie je widzimy, tylko ich nie rozpoznajemy?
Bajkę opowiedzianą przez Pawełka Rumpla opracował Artur Rumpel
środa, 09 marca 2011, svetomir