to zaplątanie pozornie nie ma sensu. własna metoda prowadzi do celu odczuwalnie dłużej, ale dość to ciekawe. czy strata czasu na pewno okazuje się czymś niewłaściwym? boi się wywrotki na szklanych kulkach, które roztoczyły się z poprutej kieszeni po podłodze, może to zerwany sznur sztucznych pereł albo tort - nie wiedzieć czemu eksplodował na twarze skupionych gości. kto odezwie się pierwszy?
środa, 22 lutego 2012, kokardka_0