Patrzyłem trochę na ceny mieszkań w okolicy. Znaczy na wystawie biura nieruchomości. Ceny takie jak w Warszawie ;) . To znaczy jak zamienimy złotówki na euro ;)))) , to cyfry się nie zmieniają. Od 250 tys Euro w górę. Jakoś tak przeciętnie to około 400 tysięcy Euro za nieduże mieszkanko.
Straszne są tłumy w żarciodajniach w porze lunchu... Za to na hali sklepowej pustki.
W weekend znowu zwiedzanie... A ja jeszcze nie wyleczyłem pęcherzy na nogach z poprzedniego weekendu... Tym razem szykuję się na Wieżę i Luwr. I może jeszcze jakieś drobiazgi w okolicy. Na Wieżę to trzeba pójść tak ok 18, kiedy będzie jeszcze jasno i posiedzieć do 20 jak już będzie ciemno. Nie wiem czy będzie mi się chciało... I czy będę miał jeszcze ze sobą kanapki... :)
Dzika jest pościel na łóżku w hotelu (które zresztą strasznie skrzypi). Do przykrycia jest prześcieradło, na którym leży cieniutki kocyk. Nie ma zwykłej poszewki na ten koc. Ponieważ koc jest cienki to było mi zimno i przykrywam się narzutą :D
Ciepłą woda w kranie jest bardzo gorąca. Trzeba uważać, aby nie poparzyć się.
Pracuję przy komputerze i niestety muszę stwierdzić, że Francuska klawiatura drastycznie różni się od normalnej... NP wszystkie cyferki sądostępne z SHIFTem, klawisze A i Q są zamienione, podobnie jak większość klawiszy ze znakami ?/,.';[]. "M" jest zamienione z ":"... A w sklepach NIE MA NORMALNYCH klawiatur. Wiem, bo pytałem...
Acha. Mrówki wróciły...
piątek, 16 marca 2007, robal_pl