Pokonaliśmy z Elwoodem prawie 18 tys/km. Odwiedziliśmy 16 krajów, poznaliśmy wielu wspaniałych ludzi i inne motory (skutery). Koszt poniesiony to 800 funtów szterlingów oraz 1000 dolarów (jedzenie, hotele, paliwo, zepsute sprzęgło, vizy i takie tam duperele). Nie liczę tu zakupu Navigacji oraz aluminiowych kufrów ponieważ będą służyły jeszcze pewnie nie jeden raz. Nie liczyłem także przygotowania Elwooda do podróży ponieważ tym zajął się Tomek z www.motocombo.pl Chciałbym podziękować wszystkim którzy byli ze mną myślami, śledzili palcem po mapie, a przede wszystkim wspomogli dobrą radą i pomogli finansowo kiedy byłem w kropie. Dziękuję że jesteście. Mam nadzieję iż już niedługo zabiorę was w kolejną podróż, i to nie sam tym razem :)
wtorek, 08 grudnia 2009, stringersik