Czy Manchester United grał już kiedyś w podobnych warunkach, do tych, które panowały, podczas sobotniego starcia z Birmingham na St. Andrews? Na pewno tak, ale bardzo ciężko jest wskazać termin i miejsce rozgrywania takiego spotkania.
Listopadowe starcie z CSKA w Moskwie było przyjemnym spacerkiem w porównaniu do tego co się działo w Birmingham. Podczas tego spotkania piłkarze po prostu musieli ubrać się ciepło, ponieważ w innym wypadku, nie daliby rady rozegrać pełnego spotkania. Ta pogoda była po prostu straszna! Tomasz Kuszczak, który rozmawiał z Stewartem Gardnerem w studiu MUTV, po meczu powiedział, że jeszcze nigdy nie grał w takich warunkach. No, a Tomek jest przecież z Polski, więc minusowe temperatury nie są przecież mu obce.
Ogólne wrażenia po tym spotkaniu mam mieszane, bowiem Manchester United rozegrał naprawdę fajną pierwszą połowę, w której bramkę stracił i słabiutką drugą część meczu, kiedy to gola udało się strzelić. Przypomnę tylko, że gracze Birmingham przeprowadzili w pierwszych 45 minutach raptem jedną akcję, którą zamienili na trafienie. Druga połówka wyglądała zupełnie inaczej. To gospodarze przeważali i tylko Tomkowi Kuszczakowi MU może zawdzięczać, że po chwili nie zrobiło się 2 czy 3-0.
Na szczęście tym razem szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy United, którzy doprowadzili do wyrównania za sprawą bramki samobójczej.
Niestety, po raz kolejny uważam, że piłkarze z Manchesteru zagrali zdecydowanie za słabo, jak na mistrza Anglii. W moim, lecz nie tylko, odczuciu prawda jest taka, że United zachowuje szansę na mistrzostwo, tylko dlatego, że Chelsea złapała ostatnio zadyszkę, choć z drugiej strony należy pamiętać, że podopieczni Ancelottiego są wciąż liderami, dzięki słabszej dyspozycji United. Tak niby koło się zamyka. Celowo piszę 'niby', bowiem z taką grą Manchester United nie ma szans na mistrzostwo Anglii.
P.S. Zachęcam serdecznie do śledzenia losów Pucharu Narodów Afryki, który jest bezpośrednio transmitowany przez Eurosport i Eurosport 2. Niech najlepszą reklamą turnieju na 'Czarnym Lądzie' będzie wczorajsza potyczka Angoli z Mali.
poniedziałek, 11 stycznia 2010, jmormul