Baczcie czasu hiobowego, baczcie czasu doświadczenia ...
http://www.voskresinnia.eu/752.html
...Muzyka
w spektaklu to przeniesienie cerkiewnych śpiewów chóralnych na scenę.
Aktorzy stanowią jak w dramacie antycznym chór, któremu przewodzi
Przewodnik Chóru, Miron Dacko, autor muzyki i dyrygent. Śpiewom
towarzyszy proste prymitywne gliniane i drewniane instrumentarium, a
także blacha imitująca burzę, drewniane młotki czy rura w której
przesypywany jest piasek.
Taka muzyka doskonale współgrała z
postaciami, chórem, który stanowił jakby orszak żebraków zaproszony do
domu przez szczodrego Hioba. Orszak ten staje się świadkiem dramatu
Hioba, utraty majątku i śmierci dzieci. Później przeistacza się w chór
płaczek, żałobników i w orszak odmieniony wiarą, który podaje receptę
na dalsze życie: "...wiarę umacniaj i kaj się, i tylko tak oczyścisz
duszę...". Muzykę wzmaga burza (arkusz blachy) i kurz spowodowany
gwałtownymi ruchami płócien.
To prymitywne instrumentarium w
połączeniu ze śpiewami wykonywanymi na głosy dały piorunujący efekt.
Widzowie podczas spektakli zasłuchani, siedzieli w fotelach. Kiedy już
minęły ostatnie sceny i ucichły brawa, nikt się nie ruszał.
Oczyszczające katharsis dokonało się. To niezwykle rzadki widok w
teatrach.
Na uwagę zasługują kostiumy i scenografia
przygotowane pod okiem Ali Fedoryszyny. Proste tkaniny, workowy
materiał powodował, że aktorzy grający w przedstawieniu stawali się
orszakiem żebraków, a gdy zmienili strój na czarne czy czerwone szmaty,
kostium stawał się częścią dramatycznej akcji dramatu, podkreślał grozę
mordów i gwałtów, dodawał ekspresji żałobnikom opłakującym synów i
córki Hioba. Scenografia to proste drabiny, które były gościnnym domem
Hioba ze stołem nakrytym białym obrusem, a potem odartym z bogactw
domostwem Hioba - żebraka. Stawały się także krzyżem, na którym zawisł
Mesjasz i grotą objawienia, w której pojawiła się postać przypominająca
Matkę Bożą.
Pozostałe sprzęty obecne na scenie to pień -
siedzisko, misa do kąpieli, dzban, kosze na jedzenie, również proste
dostosowane do scenografii i kostiumów. Całość wzbogacało światło. Nie
tylko reflektory, ale także maleńkie ogarki i duże ilości zapalonych
świec na finał - na "alleluja" w spektaklu. Światło takie współgrało z
twarzami postaci, właściwie jednolitymi jasnymi maskami. Jedynie Hiob
został wyróżniony złotym naznaczeniem na czole znamionującym jego
bogactwo i powodzenie, a później piętno cierpienia.
Wszystko to
w pewnym sensie podobne do teatru antycznego, ale również do tego co w
światowym teatrze proponowali Peter Brooke czy Jerzy Grotowski (jedna z
recenzji). Widz zetknął się z prostą materią teatru, z tym co go
najpełniej tworzy czyli z aktorem, ruchem, głosem, a nade wszystko
zbudowanymi prostymi i skromnymi środkami: nastrojami, napięciami
dramatycznymi i muzyką - tym co w spektaklu muzykę stanowiło.
Spektakl
podobał się publiczności; świadczą o tym i brawa na stojąco i to co się
rzadko w teatrach zdarza, że po umilknięciu braw widz długo jeszcze
przeżywa to co się zdarzyło na scenie. O znakomitym odbiorze spektaklu
świadczą także znakomite recenzje.
Marian Rybicki
Opiekun Kaliski
________________________________________________________________________________________
...Sobotę
z poezją w Częstochowie podsumował na scenie teatru spektakl "Hiob".
Przedstawienie według tekstu Karola Wojtyły, który powstał jako reakcja
na tragedię września 1939 roku, zaprezentował Teatr Woskresinnia ze
Lwowa. Spektakl miał wysmakowaną oprawę plastyczną i muzyczną, a został
zagrany po polsku i ukraińsku, co uatrakcyjniło sztukę i zostało
docenione przez publiczność.
Tadeusz Piersiak
(23-11-2003 GAZETA WYBORCZA)
________________________________________________________________________________________
"Hiob" Karola Wojtyły w Gdańsku
"Hiob"
Teatru Voskresinnia ze Lwowa na IX Międzynarodowym Festiwalu Teatrów
Plenerowych i Ulicznych Feta w Gdańsku. Pisze (KAI) w portalu Telewizji
Polskiej.
Sztukę "Hiob" na motywach dramatu Karola Wojtyły
zaprezentował w kościele św. Jana w Gdańsku lwowski teatr Woskresinnia.
Spektakl odbył się 10 lipca wieczorem w ramach IX Międzynarodowego
Festiwalu Teatrów Plenerowych i Ulicznych Feta. Karol Wojtyła napisał
sztukę w 1940 r. pod wpływem doświadczeń z września 1939 r.
-
Mądry spektakl z pięknym przesłaniem - mówi o "Hiobie" Elwira
Twardowska, dyrektor Fety - Pierwszy raz zobaczyłam go cztery lata
temu. Weszłam na chwilę i nie potrafiłam wyjść. Byłam jak w
zaczarowanym świecie. To piękny plastycznie spektakl, bardzo
wysmakowany. Wielką rolę odgrywa tu charakterystyczny, ukraiński śpiew
cerkiewny.
Surowe mury świątyni nadały nowy, kolejny wyraz
przesłaniu widowiska. Główną ideą spektaklu, przygotowanego przez
Ukraińców, jest próba ukazania relacji między Bogiem a człowiekiem.
Woskresinnia
przedstawia wizję początku świata i narodzin istoty ludzkiej.
Scenografia, plastyka świateł, dymy, a nade wszystko śpiewy cerkiewne
przenoszą w świat odległy i mistyczny, w którym jednak człowiek wciąż
pozostaje niezmienny w swej naturze.
Hiob Karola Wojtyły w Gdańsku"
(KAI)
www.tvp.pl/11.07.
niedziela, 08 listopada 2009, zabarwienie