Znajdujemy się z J. w Muzeum Powstania Warszawskiego. Chciałam zrobić zdjęcia, ale zapomniałam dwugigowej karty, miałam tylko "mniejszą", gdzie zostało miejsce na ok. 10 zdjęć, więc przeżywam: - Ale fail z tą kartą. - Co powiedziałaś? - Fail. - Come on, nigga - odpowiedział mi mój facet.
poniedziałek, 22 sierpnia 2011, ducha_0