Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Orzeł wylądował.

Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

pict

A ja piję za Was. Za to, że tutaj tak fajnie sobie rozmawiamy i się wspieramy. Proletariacki Grants z colą, part 1.

2016/05/08 21:33:30

podopieczny_bartek

Dzięki i wzajemnie na zdrowie!:) miałem nie pić dzisiaj, ale skoro wpadło podium, to dobre wino musi zostać odkorkowane:)

2016/05/08 20:37:26

biegofanka

Dziś z samego rana przed wyjazdem na uczelnię lajtowy trening, żeby nie było mocnego wysiłku. Nie wytrzymalam, bo tak pięknie za oknami było;)

2016/05/08 20:15:47

biegofanka

A drugi toast za waszą sztafete Bartek:)

2016/05/08 20:12:45

biegofanka

Pict - gratuluję:) właśnie wypilam za Twoje miejsce:)

2016/05/08 20:11:19

podopieczny_bartek

a tu oficjalne wyniki, III miejsce wygraliśmy podobno o 2":)
ekiden.pl/2016/05/08/wyniki-ekidenu-2016/

2016/05/08 20:09:25

podopieczny_bartek

Dobre wieści z Ekidenu! Czas mojej sztafety to 2:58:40 i III wsród ekip ubezpieczeniowych. Miła wiadomość:)

2016/05/08 17:40:01

Gość: podopieczny_bartek, *.dynamic.chello.pl

U mnie bardzo przeciętnie. Miało byc bnp wyszło tempo run w 39'15", biegłem na tętno, starałem sie trzymać 175. Juz na rozgrzewce miałem jakieś ociężale nogi, a na trasie było bardzo cieżko-goraco, wiatr i to ci najgorsze-najbardziej porąbana trasa na dychę jaka widziałem, jak to ujął Hubert D. - pokręcona jak jelito:)

2016/05/08 15:52:06

pict

To jest bardzo trudna trasa - bardzo. Na połówce gdy mieliśmy dokładnie 1:30 wiedziałem, że będzie ciężko - ale walczyłem, mimo że przed sobą miałem podbieg między mniej więcej 30 a 36km - taka długa monotonna droga raz po równym, częściej w górę. Powalczyłem, dałem z siebie wszystko, czas sprzed roku poprawiony o około 4 min (wtedy był trochę chłodniej i zmoczył nas deszcz - dziś słońce i wiatr). Udało mi się - jak pisze rob wskoczyć do pierwszej 20stki (co do miejsca na którym jestem mam jakieś sprzeczne dane, ale minimum 20 jak pisze rob) - musiałem o to walczyć bo od 40km naciskał mnie rywal, ale ostatni kilometr pobiegłem na tyle szybko, że nie dałem się wyprzedzić. I mam chyba cel na przyszły rok - złamać 3kę w Lublinie ;-) oceniam, że trzeba biegać normalny maraton w granicach 2:50-2 żeby się to udało. Ogólnie było fajnie - teraz czas na spanie a potem chyba coś wypiję ;-)

2016/05/08 14:18:58

Gość: rob, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Bartek, a jak Tobie poszło?

2016/05/08 12:46:55

Gość: podopieczny_bartek, *.dynamic.chello.pl

Mocno powalczył, brawo!

2016/05/08 12:39:24

Gość: rob, *.dynamic.chello.pl

Pict 03:02:47 i 20 msc open

2016/05/08 12:19:57

kamilmnch1

Biegniesz jeszcze Pict?

Wróciłem po godzinie świetnego dla głowy biegania. Biegłem głównie po lesie tam gdzie mnie oczy poniosły. Dla samego przebywania.

2016/05/08 12:07:44

podopieczny_bartek

w życiu!

2016/05/07 21:58:58

beztlen

Bartek, widzę, że zaczynasz trenować intuicyjnie bez trenera.

2016/05/07 21:52:56

Gość: podopieczny_bartek, *.dynamic.chello.pl

Tez potruchtalem m.in. w parku szczesliwickim. Park dzis opanowany przez sztafeciarzy. Jutro kolejne tury, czyli weekend z ekiden. Biegne jutro w sztafecie warty na drugiej zmianie. Dystans 10km czyli w tym przypadku 4 pętle po 2,5km. Obejrzałem trasę. Bardziej idiotycznie nie dałoby sie juz tego wytyczyć... O wielkich wynikach mozna zapomnieć wiec pozostaje pobiec mocny trening. Podczas rozruchu zastanawiałem sie jak to rozegrać jutro taktycznie zeby pobiec z narastającym tempem. Po ile ruszyć, kiedy i o ile przyspieszyć. Wymyśliłem ze na koniec rozruchu pobiegne na wyczucie 500-600m w takim tempie jakim chciałbym ruszyć pierwsza pętle. Tak zeby organizm poczuł wysiłek ale na pełnej kontroli. Wyszło tempo 3'59" na tetnie do 160. I tym sposobem plan na jutro gotowy:)
Piekna pogoda i bardzo juz ciepło. Chce sie Ż;)

2016/05/07 14:17:55

kamilmnch1

wielkacipa161.wordpress.com/2012/06/22/legendarna-wielka-cipa-czyli-komunistyczny-pomnik-w-rzeszowie/ nie wiem czy aktualne.

Potruchtałem prawie czterdzieści minut w ulubionym zakątku. Potem po długiej przerwie ćwiczenia w domu i zaraz obiad. Śniadanie jadłem około północy.

2016/05/07 12:40:16

kamilmnch1

Serio? Cieszę się, że było mi dane ją zobaczyć.

2016/05/07 10:25:23

pict

@kamil - chyba zburzyli tę cipę już za przeproszeniem?

2016/05/07 10:09:05

kamilmnch1

Cipa czyli taki pomnik. Do miasta nie mam zarzutu. Byłem przejazdem w drodze w Bieszczady.

2016/05/07 09:00:39

biegofanka

Kamil, kiedy ostatnio byłeś w Rzeszowie? Duże inwestycje tam poszły i przez to zmiany na lepsze:) no i ta autostrada, nareszcie szybko można dojechać. Mieliśmy filię tam, więc też zawodowo bywalam.

2016/05/07 08:19:22

biegofanka

Nie sama pracą i biegania człowiek żyje:)

2016/05/07 08:11:27

kamilmnch1

W Rzeszowie to jest za przeproszeniem cipa
Jakoś się nie najebałem. Choć to nie było celem. Dużo za to zjadłem. Na komórce widziałem nowy plan. Przeszły ciarki.

Biegofanko, o czym Ty piszesz... ;)

2016/05/07 00:12:38

biegofanka

Lublin chętnie kiedyś zwiedzę. Z tamtych okolic, to najbliżej Rzeszów i okolice znam ze względu na pochodzenie rodziców mojego taty, ale w Lublinie nie byłam jeszcze. Dotarłam tylko do Zamościa, dawno temu to było...

2016/05/06 23:28:48

biegofanka

Pict - super pogody dla Ciebie do zrobienia upragnionego czasu życzę:)) Jest moc, będzie wynik:))

2016/05/06 23:24:43

biegofanka

Jedni się bawią, a innych, jak ja, na własne życzenie, przyjemność w tej chwili omija. Ale odbiję sobie;)

2016/05/06 23:21:51

biegofanka

Do tego to "rozlane" czerwone oko, w którym w dodatku uczucie kłucia jest, niezbyt pomaga w pisaniu. Już rok wcześniej też żyłka pękła i kilka dni z takim okiem chodziłam. Ciśnienie w oku w porządku, a kolor i nieprzyjemne uczucie po kilku dniach powinno przejść.

2016/05/06 23:20:39

biegofanka

A ja zamiast się odstresowywać po pracy, to siedzę przed kompem i próbuję coś jeszcze dopisać, choć wiem, że promotor jutro nie będzie zadowolony. Nie zdążę chyba w pierwszym terminie, jak tak dalej pójdzie. Nie mam już motywacji i weny, aby dalej analizować teorie tłumaczeniowe w historii literaturoznawstwa niemieckojęzycznego i przy okazji dokonać krytyki przekładu, nawiasem mówiąc, dobrej książki Maxa Frischa "Homo Faber". Niestety, istnieje jedyny przekład do dzisiaj i niezbyt udany. Zdecydowanie lepiej przeczytać w oryginale. Choć temat dla mnie ciekawy, to jednak potrzebuję więcej "wolności" od spraw zawodowych.

2016/05/06 23:15:05

kamilmnch1

A ja właśnie Festiwal Piwa u siebie.
:)))

2016/05/06 22:40:20

biegofanka

Kamil - niedobrze, bo właśnie teraz biegania i ćwiczeń potrzebuję;)

2016/05/06 14:16:47

biegofanka

Pict - będzie dobrze na start. W Lublinie w niedzielę chyba ma padać?;)

2016/05/06 14:10:32

pict

A przede mną już tylko maraton lubelski ;-) wczoraj pobiegałem ostatni raz - owszem nosi, bezwiednie biegam po 4:40 min/km, jest moc. Ale czy to moc na 2:59 w Lublinie to nie wiem - najgorsza nie wydaje mi się nawet trasa, ale fakt, że dzisiaj o 9:30 było 19 stopni. To nie jest dobry prognostyk - szczególnie, że jeden trening tyko robiłem tej wiosny w podobnych warunkach.
A poza tym - całkiem niezobowiązująco - chciałbym podzielić się z Wami czymś naprawdę interesującym. Rozmowa o naszym świecie. Bohater mojej pracy doktorskiej z jednym z liderów politycznych (no właśnie czego? chyba świata pracy) youtu.be/szIGZVrSAyc warto.

2016/05/06 10:36:55

kamilmnch1

Biegofanko, zdrowie przede wszystkim. Odpuścić siłownię to nie grzech.

Garmin padł ze zmęczenia ale ok 40 min w lesie za mną. Więc na badanie krwi chyba w poniedziałek pójdę.

2016/05/06 09:29:08

biegofanka

A ja miałam trening biegowy w planie i niestety, powrócił dziś kłopot z okiem. Powinnam przez parę dni unikać wysiłku. Jutro mam siłownię i zastanawiam się, które z ćwiczeń zrobię.

2016/05/05 22:17:02

kamilmnch1

Trzydzieści kilka minut za mną. Chłodno, słonecznie, rześko. Czułem jak wychodzi ze mnie wesele. Również fajki. Zacząłem detoks.

2016/05/05 06:16:38

biegofanka

Też jutro rano trening biegowy robię, a dziś była silownia: głównie ćwiczenia stabilizacyjne i rozciagajace:)

2016/05/04 23:20:58

biegofanka

Johnson - tylko zartowalam;) w ogóle muszę w końcu do Ciebie zadzwonić:) dawno nie słyszałam zeczowego głosu profesora:)

2016/05/04 23:18:37

kamilmnch1

Kolejny mecz nie po mojej myśli. Rano pójdę pobiegać.

2016/05/04 22:37:49

johnson.wp

Brawo Biegofanko, jesteś boginią :)

2016/05/04 17:09:30

kamilmnch1

Raz biegłem maraton w Lublinie. Piękne miasto, diabelski bieg. Górki i pagórki w upale.

2016/05/03 20:31:43

pict

Będę walczył o 2:59, ale zdaję sobie sprawę że trasa jest delikatnie mówiąc wymagająca...

2016/05/03 20:22:51

kamilmnch1

Pict, to jaki czas planujesz uzyskać?

2016/05/03 20:14:11

pict

Koniec treningów. Dziś 6x1km w upale. Ciężko, ale przyzwoicie. Miałem opcję ograniczenia treningu do 4 powtórzeń, ale stwierdziłem że ważniejszy jest jego aspekt psychologiczny. Zrobiłem i ostatni odcinek wyszedł lepiej niż 3,4 i 5.

2016/05/03 14:28:55

k2bell

Oj niezniszczalne dzieci.
Czemu nie spały dłużej.
Póki co nici z biegania więc spróbuję zwlec się na śniadanie.

2016/05/03 10:17:01

biegofanka

A ja skromniutko, tylko campari. Zbieram się, żeby po syna jechać. Ktoś go musi z obozu odebrać. Pogoda się dziś zmienia. Teraz to już może padać;)

2016/05/03 07:42:55

biegofanka

Ale musiało być bardzo wesoło, skoro tak długo wytrzymales;)

2016/05/03 07:38:37

k2bell

03: 24

2016/05/03 03:24:32

k2bell

Jestem Biego fanem!
Bardzo niehigeniczne wesele.
Ostatni dzień przed powrotem do biegania.

2016/05/03 03:23:49

biegofanka

Teraz zastanawiam się... w ramach podziękowań dla siebie, może chociaż campari z pomarańczem się napić... bo na mocniejszy trunek nie mam dziś ochoty;)
czuję się naprawdę rewelacyjnie:)) takich biegów mi potrzeba.
No to teraz dalsze przygotowania, najpierw pod półmaraton nocny w czerwcu a docelowo 110 po górach w lipcu... na to czekam, aby się ze sobą zmierzyć;)

2016/05/02 18:45:53

biegofanka

Mój półmaraton górski dzisiaj rewelacyjnie:)) wynik: 02:07:39, pierwsze miejsce w kategorii wiekowej:)) trasa wg mnie dość lajtowa. Pogoda dopisała, atmosfera też... biegło mi się bardzo dobrze i oczywiście jak zwykle, nic mnie nie boli, znowu nie dałam z siebie wszystkiego, tylko treningowo asekuracyjnie. Czuję się jak młoda bogini;))

2016/05/02 18:41:49
  1   2 następne
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt