Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Test o...

Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

pil00

jeszcze raz gratulacje Kamil i innym zawodnikom, czas na zasłużony odpoczynek :)

pict: wygląda na to, że masz jeszcze sporo "miejsca" na trening, a tym samym możliwość poprawy wyniku o spory kawałek czasu :) Jeśli czujesz zmęczenie to może czas pobiegać od czasu do czasu bez spinki na nieznanym terenie - zawsze jest jakaś ścieżka do odkrycia :)

Michał

2016/04/26 14:07:36

pict

@kamil, geepard i beztlen oraz podopieczny - gratulacje. Sądzę, że każdy za coś innego. Najmniejsze dla beztlena, bo on musi ;-)

W kwestii wcześniejszej wyliczanki kamla "co kto i jak" - to ja akurat mam świeżą życiówkę w maratonie i bardzo świeżą na 5km. W miarę jestem zadowolony, szczególnie, że nie młodnieję. Aczkolwiek trochę zapału mi zaczyna brakować i nad tym aspektem muszę popracować bezpośrednio po Maratonie Lubelskim.

Wczoraj Londyn - ale w charakterze turysty. Byłem na 23 mili maratonu mniej więcej w połowie 6 godziny biegu - była tam jedna wielka impreza, chlanie na chodnikach, nie dało się przejść nie potykając się o butelki po alkoholu. Takie kibicowanie to ja rozumiem. Postanowiłem, że może za rok spróbuję tam pobiec.
A koncert W Royal Albert Hall - no warto było spać dwie noce po 2-4 godziny. Świetny. Z dodatkowym samczkiem - Ci co orientują się, wiedzą, że raczej Gilmour nie zmienia nic w swoich koncertach, a tu nagle podczas finałowej solówki Comfortably Numb wszystko zrobiło się purpurowe i nasz artysta wplótł całkiem duży motyw ku czci Price'a... Bardzo sympatycznie. Nie żałuję, że poświęciłem maraton w Warszawie - dla takich koncertów warto żyć ;-) Teraz czekam na niespodzianki w Pompejach.

2016/04/25 15:10:24

kamilmnch1

Poznań 2014

2016/04/24 23:33:01

kamilmnch1

03:42:53

2016/04/24 23:32:44

kamilmnch1

jednak to około była moja poprzednia życiówka 3:42:50

2016/04/24 23:29:00

kamilmnch1

Brawo Ty, brawo ja.
Wino czerwone poprawia czerwone krwinki.

2016/04/24 22:37:32

Gość: rob, *.dynamic.chello.pl

Brawo Gepaard!!! Piękny wynik tym bardziej, że dzisiaj wiatr trochę rozdawał karty. Ja dzisiaj tylko 10KM w ramach OSHEE OWM. Jestem i zadowolony i rozczarowany. Zadowolony bo po bardzo ciężkich 2 ostatnich tygodniach w pracy pobiegłem nieźle a rozczarowany bo "tylko" wyrównałem życiówkę 41:21. Wydawało mi się, że złamanie 41' mam pod kontrolą, ale bazowałem na odczycie z zegarka bo nie było oznaczeń kilometrów na trasie. Jak się zorientowałem, że meta jest ponad 100m dalej to już nie byłem w stanie dogonić wyniku. Tak czy siak jest nieźle.
R.

2016/04/24 19:31:12

gepaard

Dzięki :-)
Johnson - najbardziej to poczułem niektórych współbiegaczy... Smród starego potu albo pierdzący biegacze rewelacyjnie motywują do przyspieszenia :-)

2016/04/24 18:37:58

johnson.wp

Brawo Kamil! prawie same trójki ;) Powiem szczerze, że Twoje wpisy nie wróżyły dobrze, a tu taki progres!

Gepaard - wiadomo, musi poczuć zwierzynę :)

Beztlen - wielki szacunek, tylko napisz jak to się robi :)

2016/04/24 17:59:06

1.marsz

gepaard- dałeś czadu, rewelacyjny wynik! brawo, brawo!
marsz

2016/04/24 17:15:05

podopieczny_bartek

Gepaard, gratulacje, super wynik!

2016/04/24 15:01:09

gepaard

A ja dzisiaj 3:09:14. I tak jak Kamil jestem bardzo szczęśliwy, aż mi się oczy zaszkliły na mecie :)
Życiówka zupełnie niespodziewana i nieplanowana. Zaczęło się pechowo, od sikania na 2km i zgubionego żelu. Biegłem na 3:15, ale po 18 km podjąłem decyzję, że spróbuję przyspieszyć, zwłaszcza że do 3:15 miałem lekką nadróbkę. Dobrze się biegło, a bez ryzyka nie ma zabawy. I wyszedł piękny negativ split :)
A najśmieszniejszy był mój ostatni tydzień przed maratonem. W niedzielę biegałem po górach (13km i 500m w pionie), potem poniedziałek i wtorek wycieczki górskie po ok, 20km i ponad 1000m w pionie (częściowo po śniegu) i potem jedno bieganie w czwartek na rozruszanie (8km).
Gratulacje dla innych zadowolonych!

2016/04/24 14:56:33

1.marsz

dobry wynik, brawo kamil!
marsz

2016/04/24 14:35:33

kamilmnch1

Jestem bardzo szczęśliwy.
Założyliśmy z Trenerem 3:30-3:35 więc dlatego wbiegając na metę zrobiłem gest niezadowolenia pod kamery. A potem świeczki w oczach że udało mi się przełamać kryzys w lepszy sposób niż dawniej. Jest życiówka poprawioną o ok 6'.
Kiedyś się odezwę ;)
Dziękuję Trenerze!
Czas zacząć przygotowania do jesieni.
Niebawem Rob zakończy wiosenny sezon z życiówką a potem wielkie biegowe chlanie po biegu Fajki.

2016/04/24 13:47:28

biegofanka

Gratuluję wszystkim:))

2016/04/24 13:10:07

Gość: czcz, *.centertel.pl

Zwycięzca Kipchoge, Eliud (KEN) 02:03:04

Chabowski biega w miejscu ;-)

2016/04/24 13:06:45

podopieczny_bartek

Chabowski osłabł, a moze i w ogóle zszedł...

2016/04/24 12:52:51

mirjur

Brawo Kamil.
Może nie wymarzona ale jednak życiówka.
Gratulacje.
Mirek

2016/04/24 12:51:08

podopieczny_bartek

A teraz 3mamy kciuki za Chabowskiego, który na razie biegnie w Londynie na 2:10:xx

2016/04/24 12:34:54

podopieczny_bartek

Dzisiaj piękny dzień w Warszawie: Polska-Kenia 2:0 :):):)

2016/04/24 12:34:28

Gość: czcz, *.centertel.pl

Życiówka jest, ciesz się!

2016/04/24 12:33:16

podopieczny_bartek

Kamil Brawo!!!:)

2016/04/24 12:32:58

Gość: czcz, *.centertel.pl

Kamil 3:38:36

2016/04/24 12:31:37

mirjur

Brawo Tomek.
Ale "debiut".
Nie wiadomo co z Kamilem. Strona słabo działa.

2016/04/24 12:27:07

Gość: czcz, *.centertel.pl

Dobra, netto bez 3"

Wojtek 02:58:53

2016/04/24 12:01:41

Gość: czcz, *.centertel.pl

2:49:03
Tomek, nie wiem, czy ktokolwiek startowałby po jelitówce, nie mówiąc o takim wyniku.

2016/04/24 12:00:24

podopieczny_bartek

Tomek 2:49 w debiucie i z totalnie osłabionym organizmem!!! Ten Facet jest nie do zajechania!!!! Gratulacje:)

2016/04/24 11:56:18

Gość: czcz, *.centertel.pl

taaa.. przepraszam, to był 40km

2016/04/24 11:53:07

Gość: czcz, *.centertel.pl

Tomek 2:40:03!
szacun, jeszcze po jelitówce.

2016/04/24 11:51:43

Gość: czcz, *.centertel.pl

Kozłowski 02:11:56
Szost 02:12:43

2016/04/24 10:59:56

Gość: czcz, *.centertel.pl

Na 40k Szost trzeci, 30s za Kozłowskim

2016/04/24 10:55:26

Gość: czcz, *.centertel.pl

Taaa.. potem serwery podziękowały ;-)

2016/04/24 10:53:35

pil00

15 km - 01:14:57
jest lepiej, jeszcze tylko 2s szybciej na każdym km i 3:30 złamane :)
uciekam do lasu - tam jest spokojniej ;-)

\M

2016/04/24 10:28:30

pil00

a Kamil na dyszce 00:50:22 - niewielka strata, ale to dobrze - biegnie z głową i nie przesadza, powinno być dobrze :)

Fajka- nie wiem jak ty mogłeś się przygotowywać do maratonu mając na horyzoncie taką przygodę!

Michał

2016/04/24 10:25:10

Gość: czcz, *.centertel.pl

Szost na połówce 1:04:08, najważniejsze, że schowany w grupie

2016/04/24 10:05:24

Gość: czcz, *.centertel.pl

Zimno, ale wieje, na dychę od 4 do 7 km czołowy

Bartek 00:37:56

2016/04/24 09:54:56

Gość: czcz, *.centertel.pl

Tomek właśnie minął 15 km 00:58:13

2016/04/24 09:45:51

Gość: czcz, *.centertel.pl

Tomik marudził, czyli ...ma życiówkę:)

2016/04/24 09:31:15

Gość: rob, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl

Ja dla odmiany zaspałem :) powodzenia dla wszystkich dziś biegnących. Pogoda będzie dobra. Jest zimno.
r.

2016/04/24 07:45:11

biegofanka

Chyba lepiej na krótko, niż się "gotowac". To już za godzinę... udanej walki na trasie!

2016/04/24 07:43:32

biegofanka

U nas właśnie śnieg z deszczem.

2016/04/24 07:39:58

kamilmnch1

To pewnie przez Ciebie Fajka nie mogłem spać ;)
Nic zaskakującego dla mnie gdy śpię poza domem. Od ok drugiej już byłem gotowy by wstać.
Przed chwilą byłem na pierwszej dwójce. Bułka zjedzona. Za oknem szaro buro i ponuro. Chyba będzie mi chłodno w podkoszulku ale co ma być to będzie.
Boję się :)

2016/04/24 05:53:44

biegofanka

Pojedziesz:) choćby z JD pod pachą;)

2016/04/23 23:51:44

biegofanka

Johnson - od tygodnia noszę się z zamiarem zadzwonienia i zapytania, jak samopoczucie po biegu Kreta?:) zazdroszczę. Też w przyszlosci chciałabym pobiec.

2016/04/23 23:49:59

fajka

Biego -Amen. Esencja. Credo. Script for a Jeaster's Tears :)
Wiem, że to nie po niemiecku Biego.. :)
Ps. Jak tak dalej pójdzie, to nigdzie nie pojadę. Muszę się wziąć w garść i rozstać z JD. Skurwiel zaprzyjaźnił się ze mną.. !

2016/04/23 23:44:37

biegofanka

Fajka - jeszcze raz, stworzenia niezapomnianego albumu z przygody:))

2016/04/23 23:40:27

biegofanka

Fajka - przypomniales o ważnych momentach:) niezależnie od wyniku na maratonie, zawsze wspieralismy się telefonicznie przed startem. Fajka, Johnson, Pjachu... to było chyba ważniejsze, to dodawanie otuchy, niż sam start :))

2016/04/23 23:37:56

fajka

Johnson - dziękujemy :) W Death Valley wspomnę Ciebie :)
Też chyba podążę w kierunku biegania uwewnętrznionego. To chyba jedyny słuszny kierunek, szczególnie w 6 miesiącu dobrej zmiany. Chociaż jak sięgam pamięcią wstecz, przed dobrą zmianą bieganie uwewnętrznione też było bardziej słuszne. Choć z drugiej strony coraz trudniej odróżnić słuszne od niesłusznego. Dlatego cieszę się, że przez kilka tygodni moja głowa będzie wolna od tego i odpocznie.
Johnson (inni też) - ostatni Bieg Fajki prawdopodobnie w drugi weekend czerwca. Konkrety później. Gliwice się zapowiedziały (Andante, Bury i inni). Biego też. Jeśli dopiszecie, to będzie wyjątkowy Bieg(o).
A ja jaj.

2016/04/23 23:05:15

johnson.wp

Czecza, jestem z Ciebie dumny, pamiętam, że swoje pierwsze 30min osiągnąłem po miesiącu z okładem, szybka jesteś :)

Fajka, Twój kierunek jest najsłuszniejszy, bardzo pozytywnie zadroszczę Wam tej podróży, szerokich dróg i wąskich ścieżek po ojczyźnie dalekich horyzontów :)

A Johnson wcale nie odpuścił tylko stosuje metodę biegania uwewnętrznionego, bez narzekania i chwalenia się :) ostatnio piękna turystyka na pięknym Biegu Kreta, po 20h i 96km poprosiłem o zawiezienie do łóżeczka bo zrobiło się późno, Pope to fajny chłop :)

Kamilu, niech asfalt oddaje Ci z powrotem Twoją energię :)

2016/04/23 22:38:35

fajka

Chwilę temu rozmawiałem w Kamilem.
Tryska humorem i optymizmem.
Jak to Kamil.
Obiecał stawić się na ostatnim Biegu Fajki.
A wcześniej wycisnąć ile się da na maratonie.
A Trener się do jutra pozbiera.

A ja nie biegam ponad trzy tygodnie. Achilles nie beksa, to dobrze. Jutro wyruszam na spotkanie wielkiej przygody, wśród przyrody. Górskie Salomony spakowane. Cztery tygodnie w trasie, ja jebię :)
Dziś czas pożegnań ze starszą córką przy JD (Jack Daniels).
Trzymam kciuki za wszystkich startujących, niech ktokolwiek zada kłam, że gdziekolwiek spojrzę, tam tylko śmierć i klęski żywiołowe...ciekawe co dziś klecho powiedz, że tylko psioczyć, tak wybrzydzać, przecież to wszystko tylko palce lizać..

Ja (Achilles, 4 miesiące treningów jak psu w dupę).
Marsz (sami wiecie).
Bartek (sam nie wie co chce).
Mirek (Łodź bez historii).
Pict (jeszcze jak cię mogę).
Cze cza (siła wyższa).
Johnson (dawno odpuścił).
Trener (nawet bez debiutu w maratonie).
Pjachu (ok., w górach daje radę).
Tylko Biego tryska życiem, bo Biega..

Kto z nas, w czasach nowożytnego biegania (licząc rok - dwa od dobrej zmiany) odniósł wymierny sukces na asfalcie ? Kto wybiegał spektakularną życiówkę w maratonie ? Ścigamy się gubiąc esencję.
Tak, wiem..Właśnie Mirek przemówił do mnie prze telefon i rzekł: "wrócisz z wyprawy i zaczniesz trenować pod jesienny maraton.."

Trzymajcie się wszyscy ciepło, ja wypalam na dziki zachód..
fajka

2016/04/23 21:58:36
  1   2   3 następne
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt