Jezu,
tyle rzeczy się tak po ludzku "wali" że nie mam już sił na to wszystko. Wzmocnij mnie na drodze wiary, bądź ze mną, naucz mnie przyjmować wszystko z Tobą razem, z miłości ku Tobie. Naucz mnie bycia wierną do końca, bez względu na to co się dzieje. Dziękuję Ci za Twoją miłość, dziękuję Ci za Twoje prowadzenie, dziękuję Ci za to że jesteś ze mną w każdej sytuacji mojego życia, że mnie chronisz. Dziękuję Ci za Twoją Matkę Maryję, za jej matczyne serce, za to że uczy mnie słuchać Ciebie , że uczy mnie bycia z Tobą , uczy modlitwy, pokory, zaufania. Dziękuję Ci za weekend spędzony z Tobą, za trudne momenty i te które przyniosły mi wiele radości. Prowadź mnie, w Duchu Świętym. Twoja, na zawsze....
środa, 08 lutego 2012, 1-maranatha