Ale dolina..buuuu....aż boli, ale trzeba wytrwać ! Tak łatwo jest się zniechęcić, przestać walczyć, dać się zwieść myślom, że może Pana Boga odłożymy na później...szkoda życia...Ale ja nie potrafię, już nie potrafię, upadam ale się podnoszę, czasami resztkami sił ale wstaję bo wiem że warto, dla Jezusa warto bo tylko On jest w stanie wypełnić pustki po tym co było a co zamykało na świat , ludzi, siebie. Kocham Cię Jezusie Synu Dawida ! Bardzo Cię kocham i potrzebuję.
sobota, 21 stycznia 2012, 1-maranatha