Bo w każdym z nas istnieją przynajmniej dwie osoby. Życie polega na tym aby w odpowiednim momencie posłuchać tej właściwej...
Co tu robisz? Nie powinnaś teraz być w autobusie?
Nie pojechałam.
Przecież wspólnie postanowiłyśmy że będziemy jeździć.
Może kiedyś, na razie nie mam ochoty wychodzić.
Hm..
Nic nie powiesz?
Zastanawiam się.
Nad?
Dlaczego tak rzadko mnie słuchasz i czemu znowu się chowasz.
To nie tak...
A więc jak? Wytłumacz mi.
Nie potrafię przestać analizować tego jak jestem odbierana, zastanawiać się co sobie pomyślą, co będzie jak powiem coś źle. Oni się znają długo i dobrze. Nawet jeśli przychodzi ktoś nowy, to dobrze zna przynajmniej jedną osobę.
Ty też znasz i to nie jedną a kilka osób, powiem nawet że całkiem sporo ;)
Jasne, tylko że nikogo nie znam dobrze
Wiesz, nie da się kogoś poznać widząc go raz na kilka miesięcy przez parę godzin.
Niby tak, ale wiesz przecież, że nie mogę bywać regularnie.
Wiem...
Ale to nie znaczy że nie masz bywać wcale.
...
Dobra, już Cię nie męczę, wiem że pójdziesz jak będziesz gotowa. Ja będę przy Tobie niezależnie od decyzji.
Wariatka :P Jesteś przecież mną :) Słuchaj, a to że tak ze sobą rozmawiamy jest normalne?
Myślę że tak. Przynajmniej na tyle aby nie przebierać się w kaftanik z tego powodu.
Spokojnie, póki jesteśmy świadome, że jesteśmy jedną, a nie dwiema osobami nie ma czym się przejmować.
To dobrze, bo nie lubię kaftaników. :P
Oj tam, oj tam... Nie miałaś to nie wiesz. Ale zaczekaj, widzę że coś Cię trapi.
Mnie?
Noo...
Wydaje Ci się...
Nie wydaje. Co się dzieje?
Jest okej.
A możesz nie ściemniać? Pamiętaj że ja też mam dostęp do wszystkich myśli. Nie znam jedynie Twoich interpretacji.
No dobra, nie jest okej. Bywa tak i to całkiem często. Ale dość szybko potrafi być źle.
Wiesz dlaczego?
Tylko się domyślam.
Czy chodzi o...
Cii... za dużo gadasz.
Ok, tym razem nie drążę. Wiesz że wszystko zależy od Ciebie a Ty przejmujesz się na wyrost?
Niby tak, ale i tak się boję.
Będzie dobrze, zobaczysz.
Nadziejko...
Tak?
Dlaczego to ja muszę decydować? Dlaczego Ty nie możesz stać się mną i żyć pewnie i odważnie?
Bo ja jestem tylko głosem rozsądku w Tobie. Bez Ciebie nie istnieję, nie mogę wybrać sama. Ale uszy do góry nieźle sobie radzisz.
Staram się
Wiem. A teraz choć spać. Jak chcesz to możesz poczytać, tylko nie myśl tyle :*
środa, 07 grudnia 2011, inmyhead