Rozpoczynający się dziś szczyt przywódców państw UE, to godzina prawdy dla strefy Euro. Wielu poważnych obserwatorów politycznych na Zachodzie uważa, że przetrwanie strefy Euro jest obecnie zagrożone. Aby zapobiec katastrofie finansowej, gospodarczej i społecznej, nadchodzący szczyt przywódców UE musi podjąć szereg kluczowych decyzji.
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Tylko całkowite zaangażowanie polityczne liderów państw UE dla ratowania Euro, może dać wystarczającą wiarygodność dla osiągnięcia tego celu. Jeśli tego zabraknie, rządy poszczególnych państw strefy Euro znajdą się pod silną presją rynków finansowych, aż do momentu, kiedy Euro znajdzie się w tarapatach i upadnie. Podatnicy państw strefy Euro, nie z własnej woli, muszą wystąpić jako tarcza obronna przeciwko skutkom paniki, jaka może wybuchnąć na rynkach długu państwowego (obligacji). Jest to możliwe tylko wtedy, kiedy Europa zdecyduje o wprowadzeniu niezbędnych reform, tak, aby przekonać podatników, iż udzielone przez nich gwarancje finansowe zostaną użyte we właściwy sposób. Liderzy państw UE, jak do tej pory, nie zdecydowali się na to, aby bezpośrednio odwołać się z apelem do swoich podatników.
Jest jasne, że strefa Euro nie przetrwa, jeśli podatnicy wszystkich państw strefy Euro nie dadzą gwarancji finansowych dla państw i banków, które, po przeprowadzeniu wiarygodnych reform, staną się znów wypłacalne. Z punktu widzenia ekonomicznego, nie ma znaczenia, czy gwarancje te będą miały formę utworzenia większego funduszu ratunkowego, euro-obligacji czy tez programu wykupu długu przez EBC. Jak wiadomo, wszyscy podatnicy w państwach UE są pośrednio udziałowcami w EBC poprzez udziały swoich władz państwowych w zarządzie EBC.
Euro-obligacje - to środek w aspekcie politycznym " o jeden most za daleko". Fundusz wsparcia (ratunkowy), jak do tej pory, rodzi się w dużych bólach i realnie nie odgrywa większego znaczenia. Przywódcy UE ograniczyli swoja aktywność do praktyk natury żebraczej, prosząc o wsparcie a to IMF, to znów tzw. kraje BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny).
A kombinacje polegające na umieszczeniu złożonych, kredytowych instrumentów pochodnych w nadzwyczajny fundusz ratunkowy UE wskazują na to, że przywódcy UE chcą przerzucić ryzyko z tytułu sytuacji na rynkach obligacji (długu państwowego) na inne podmioty. Przez podwyżki nakładane na sektor prywatny z tytułu jego udziału w programie spłaty wykupu długów (PSI) , liderzy UE poszukują magicznej trzeciej strony, w postaci banków, które mogą , wg nich, uchronić podatników przed następnymi daninami. Takie postępowanie ukazuje dla każdego, w tym także dla rynków finansowych, bolesna prawdę, że liderom UE, jak do tej pory, zabrakło poważnego zaangażowania, aby ratować europejską walutę. Jest to fundamentalna przyczyna, dla której inwestorzy zajmują wstrzemięźliwe stanowisko i nie chcą kupować obligacji rządowych państw UE. Czekają na to, aż liderzy państw UE pokażą pełna determinacji postawę, że chcą utrzymać przy życiu strefę Euro.
czwartek, 08 grudnia 2011, niss26an49