Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Morderstwa i tajemnice

Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

cedro84

okropno, okropno... ale nie wiele książek później tak despotycznie mną zawładneło...

2009/06/07 12:51:41

ninedin

No widzisz, ja miałam podobnie - tyle że legalnie, tzn. za zgodą rodziców, choć książkę trzeba było najpierw wydrzeć przyjaciółce, która miała kasę i kupowała wszystkie kolejne tomy, a potem uprzedzić w czytaniu siostrę, która jak już zawłaszczyła, to się nie chciała podzielić, póki nie skończyła...
To zresztą w sumie okropna literatura była... ale jak się to czytało!

2009/06/06 19:02:00

cedro84

Wiem, że to podobno to wstyd się przyznać, ale ja się na tej książce po prostu wychowałem jako 13-14latek zaczytywałem się w tych powieściach Sandemo z prawie biblijnym nabożeństwem. W ogóle sama oprawa była taka sensacyjna, bo oczywiście musiałem to robić ukrywając się przed rodzicami, którzy zabraniali mi czytac z powodu złych ocen. ;-) Wtedy kompletnie nie przeszkadzały mi te wszyskie mierności jej talentu. Po prostu udało jej się bez względu na jakość zamknąć w swojej sadze wszystko, co kocham w popliteraturze: kostium historyczny, domieszka horroru, fantastyka i odrobina melodramatyzmu... ale takiego w stylu przemineło z wiatrem. Najbardziej emocjonowałem się w 3,4 i 5-tym tomie hehe

2009/06/06 15:04:00

ninedin

Hmmm... to nie jest najgorszy pomysł na tekst.... :)

2009/06/06 13:47:42

cedro84

Błagam... Błagam... Błagam...
Napisz coś o Ludziach Lodu.............................
Please :-)

2009/06/06 12:17:42

ninedin

Nie, nie warto - zaczynało się naprawdę fajnie, ja bardzo lubię wszelkie pastisze i parodie, a to wyglądało na oryginalną zabawę kryminałem a la Agatha Christie.

Ale to jest niesamowity zbieg okoliczności - ja właśnie zaczęłam "Yiddish Policemen's Union" wczoraj i też zamierzam napisać, jak tylko przeczytam... Nawet mnie kusiło, żeby w ostatnim zdaniu tego wpisu wtrącic, że jak ktoś ma ochotę na lepszą alternatywną historię z Żydami w tle, to ja zdecydowanie polecam Chabona zamiast Walton...

2009/06/04 09:43:27

maarcuss

Cóż, to chyba nie dla mnie... W tej chwili kończę "Yiddish Policemen's Union" Chabona. O... żydowskim policjancie rozwiązującym kryminalną zagadkę w alternatywnej rzeczywistości. Z pewnością napiszę coś więcej u siebie, jak zbiorę myśli po lekturze. A będzie co zbierać :)

2009/06/04 09:33:39
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt