Może to tylko ja... ale zawsze mam więcej chęci do zrobienia czegoś, niż potem cierpliwości i motywacji, żeby projekt dokńczyć.
Moje robótki na drutach to wspaniały przykład, jak pięknie potrafię odkładać wszystko na później.
Właśnie jestem w trakcie robienia swetra, dla mojego M. (robiłam też jeden dla siebie, ale nadal jest w stanie wykończeniowym). Zaczęłam robić ten sweter jakoś w lutym... więc "kilka" miesięcy temu. Nadal pracuję nad przodem, nawet nie zaczęłam rękawów. Tył mam zrobiony cały (juuhuuu!).
Myślę, że może powinnam mieć kogoś- wyznaczyć kogoś z przyjaciół?- kto czuwałby nad moim zaangażowaniem w takie przedsięwzięcia? :)
Dodaję zdjęcia, żeby pokazać, że faktycznie coś jest już zrobione.
Jeśli bardzo się przyłożę, to w ciągu może 2-3 tygodni skończę?
I będę mogła wrócić do mojego swetra, który czeka na skończenie....
sobota, 18 sierpnia 2007, niewidocznie