Czasem najprostszy film potrafi zabawić najlepiej.
Obejrzałam sobie "The Holiday".
Zabawna historia, zdecydowanie łatwa do przewidzenia.
Ale właśnie tego mi trzeba było.
Skrawka czegoś, co nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
Z rzeczywistością, którą mam na codzień.
:)
J.
poniedziałek, 28 maja 2007, niewidocznie