Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:
komentarzach do wpisu
Na śniadanie: niegaszone wapno z jajkiem.
Na lunch: wapno z wasabi.
Na podwieczorek: niegaszone wapno z kremem.
Na kolację: wapno z wódką.
Mniam, mniam... Chyba jednak nie wapnieję.