stoisko z akcesoriami karnawałowymi w galmoku. oglądam maski weneckie i słyszę, jak dziewczyna obok pyta sprzedawczynię: czy może mi pani doradzić? szukam czegoś w stylu lady gagi, jakiś kapelusik czy coś. będę ubrana na czarno...
podnoszę wzrok. dziewczyna wygląda jak pączek w maśle - mała, okrągła brunetka z kartoflanym nosem.
są dwie rady: zmienić postać na gossip albo udać się do mięsnego. półkilogramowy stek na głowie powinien rozwiązać problem.
piątek, 30 grudnia 2011, tiferet