za godzinę idę na spotkanie z kimś znanym. zapowiada się bardziej towarzysko niż służbowo. ale nie spodziewam się wiele... poza nagłą, nieoczekiwaną sławą rzecz jasna. jutro na pierwszej stronie w "fakcie" przeczytacie nagłówek: stefan ma nową kochankę. kim jest agata c.?
zawsze to lepiej być twarzą pierwszej niż pupą ostatniej strony.
wtorek, 13 listopada 2007, tiferet