Książkę wypatrzyłam ostatnio w bibliotece i wzięłam ją bo przypomniały mi się dobre opinie na blogach. Sztuka bycia Elą autorstwa szwedzkiej pisarki Johanny Nilsson okazała się dobrą lekturą na podróż pociągiem. Lekko napisaną, refleksyjną, wciągającą, i momentami całkiem zabawną.
Ela Sander tytułowa bohaterka, to 26-letnia dziewczyna, która nie wie jak ułożyć sobie życie. Wciąż nie przebolała jeszcze rozwodu swoich rodziców, który miał miejsce kilka lat wcześniej. Przerwała studia, od dwóch lat pracuje w kawiarni i sama właściwie nie wie co dalej. Nie potrafi pogodzić się z rozpadem swojej rodziny z tym, że każde z rodziców ma nowego partnera, a brat właśnie po raz drugi został szczęśliwym ojcem. Czuje się zepchnięta na margines. Tęskni za bliskością, jednak konsekwentnie odrzuca wszelkie przejawy zainteresowania czy przyjaźni ze strony innych. Gardzi tradycyjnie pojmowanym modelem rodziny i ,,wózkową mafią.
Ela była dla mnie dość irytującą postacią egoistyczna, skupiona na sobie, raniąca innych, momentami strasznie infantylna. Na szczęście miewa przebłyski świadomości, że już najwyższa pora wziąć się w garść.
Przełom w jej życiu następuje gdy spotyka Klarę sześcioletnią córkę bezdomnej narkomanki. Ela postanawia dziewczynce pomóc. Paradoksem jest, że to małe dziecko jest bardziej dojrzałe i zaradne niż dorosła, ale wciąż niedojrzała Ela. Dziewczyna, chcąc uchronić Klarę przed biurokratycznym systemem opieki społecznej, podejmuje prywatne śledztwo by odnaleźć matkę dziewczynki. Dyskusyjne jest jednak to, kto w tej relacji jest stroną bardzo potrzebującą. Opieka nad Klarą uczy Elę odpowiedzialności za drugiego człowieka, pomoże jej także w podjęciu ważnych życiowych decyzji.
Książka, mimo dość poważnych tematów i depresyjnej bohaterki ma raczej optymistyczny wydźwięk. Jakoś szczególnie gorąco jej nie polecam, ale przypuszczam, że gdybym przeczytała ją jakieś 10 lat temu, mogłaby mi się bardziej spodobać. Podczas lektury miałam bowiem wciąż wrażenie, że czytam książkę dla młodzieży zapewne dlatego, że bohaterka zachowywała się jak rozkapryszona nastolatka.
Całe mnóstwo ostatnio przeczytanych książek czeka na moje recenzje (uzbierał mi się całkiem pokaźny stosik), a ponieważ dysponuję teraz większą ilością czasu, mam nadzieję trochę to nadrobić. Pozdrawiam wszystkich wiosennie:)
Johanna Nilsson: Sztuka bycia Elą . Wydawnictwo Replika 2008.
piątek, 29 kwietnia 2011, literynka