Nadeszła długo oczekiwana chwila aktualizacja LIBORU w moim banku (w FORTISsie odbywa się to co 6 m-cy) miesięczna rata we frankach spadła o prawie 21% w złotych o 26% (przy dzisiejszym kursie sprzedaży 3,06zł z euro). Jest to znacząca różnica w comiesięcznym bilansie domowym :-). Co można za to kupić? Można, można, i to sporo...
Nie mniej analizując ostatnie kilka miesięcy, obserwując kurs CHF/PLN, decyzje Banku Szwajcarii oraz inne czynniki wpływające na rynki finansowe warto zaoszczędzone pieniądze i odłożyć na gorsze czasy, tzn. gdy kurs CHF będzie niekorzystny, bądź gdy LIBOR znowu się zwiększy. Dzięki takiemu posunięciu można zniwelować na jakiś czas problemy z wyższymi ratami. Warto jednak przypomnieć, że eksperci od zawsze radzili, aby różnicę w wysokości raty między kredytem złotówkowym a walutowym odkładać, aby w kluczowym momencie wykorzystać zgromadzony kapitał na pokrycie strat związanym z podwyższeniem LIBORu bądź osłabieniem się złotego. Kilka słów pochwały dla mojego banku (nie spodziewam się, że będę miał z tego jakieś profity, a szkoda J ). Fortis nie jest bankiem bardzo znanym w Polsce, trudno doszukać się jego reklam w mediach. Na świecie jednak marka jest rozpoznawalna i można nazwać go poważnym graczem na rynkach finansowych. Do rzeczy. Szczerze się przyznam, że nie wiem jak to jest w innych bankach ale w Fortisie kredyt mogę spłacać we frankach. Niektóre banki nie mają tej opcji, i kredyt walutowy trzeba spłacać w PLN po niekorzystnym kursie sprzedaży. W Fortisie mogę wpłacić na konto franki(o ile je mam J ) i nie martwić się o kurs wymiany. No oczywiście jest haczyk, aby spłata raty w CHF była jak najbardziej korzystna muszę CHFy wpłacić w okienku w kasie banku. Niestety przelew bezgotówkowy na konto jest obarczony opłatą L. Cóż, coś za coś. Jest jeszcze jedna korzyść, którą mam w moim banku, a mianowicie SPREAD (procentowy stosunek kursu kupna do kursu sprzedaży). Wynosi on 6% i w porównaniu z innym bankami nie jest najwyższy. Dwu letnia współpraca z Fortisem na razie przebiega bez problemowo, a mój opiekun klienta, zawsze dostarcza mi potrzebnym informacji, gdy tylko ich potrzebuję. Nie orientuję się w obecnej ofercie banku, ale jeżeli chodzi o sposób współpracy to mogę go polecić.
poniedziałek, 23 marca 2009, kooll