Co jakiś czas z wielkim hukiem pojawia się w mediach wiadomość o jakiejś kobiecie-morderczyni. Fakt, że kobieta jest zdolna do przestępstwa nadal dziwi, szokuje, zastanawia. Mnie zastanawia, czemu tak trudno przyjąć, że kobieta - podobnie zresztą jak mężczyzna - nie tylko potrafi, ale i przejawia zachowania agresywne czy dewiacyjne.
Warto zauważyć, że w przypadku sądzonych kobiet (morderczyń) o wiele łatwiej i częściej odwołuje się do zaburzeń psychiczno-emocjonalnych, czy do jakiejś ciemnej/utajonej/wciąż niezbadanej, ale wielce niebezpiecznej strony kobiecej osobowości... System sądowniczo-penitencjarny traktuje morderczynie inaczej niż morderców. Sprawy kobiet są bardziej "nagłaśniane" przez media, a kary wobec nich bywają bardziej surowe, z kolei ostracyzm społeczny - większy.
Polecam uwadze artykuły:
Egzekucja kobiety w USA
Belgijka oskarżona o morderstwo rywalki...
sobota, 25 września 2010, mje77