Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

Gość: Aneta, *.adsl.inetia.pl

Czytałam książkę Krakauera. Wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Świetna książka!

2019/03/29 00:08:55

Gość: gil, *.ssp.dialog.net.pl

Jest jeszcze brakujące ogniwo - Wspinaczka, spojrzenie na tragedię z Everestu z innej strony.

2016/06/24 18:58:28

padma

sundog - Czytałam "Wspinaczkę", natomiast nadal uważam, że podane przez Krakauera przykłady tego, jak autorzy "Wspinaczki" omijali relacje, które były dla nich niewygodne czynią tę książkę nie do końca wiarygodną. Nigdzie natomiast nie napisałam, że relacja Krakauera jest całkowicie wiarygodna. Nie wiem, jak ktokolwiek, kto był osobiście zaangażowany w takie wydarzenie, mógłby przedstawić obiektywną relację - każda z tych relacji będzie z założenia subiektywna i będzie przedstawiała autorską wersję wydarzeń. Nie znalazłam jednak dowodów na to, by Krakauer świadomie wycinał ze swojej relacji opinie ekspertów, co zrobili podobno autorzy "Wspinaczki". Piszę "podobno", bo to oczywiste, że opieram się tylko na relacjach z drugiej ręki, mogę więc jedynie czytać uważnie i krytycznie, natomiast nie mogę potwierdzić prawdziwości bądź nie tego, co czytam.
Co do Simone Moro, to owszem, uważam, że w tym temacie jest niewiarygodny.
1. Przyjaźnił się z Bukriejewem, jest więc emocjonalnie zaangażowany w jego obronę.
2. Podobnie jak Bukriejew, pracuje jako przewodnik górski, solidarność zawodowa też może robić swoje. Uważasz, że jeśli jeden lekarz popełni błąd lekarski, to drugi lekarz, jego przyjaciel, będzie wiarygodny, mówiąc, że ten pierwszy żadnego błędu nie popełnił?
3. Został osobiście urażony przez Krakauera, który napisał krytycznie o wyprawie, w której Moro uczestniczył wraz z Krakauerem.
Przy całym szacunku, który mam dla Moro, uważam, że w tym temacie nie jest możliwe, by zachował obiektywizm, bo po prostu jest człowiekiem. Ja też będę bronić swoich przyjaciół, jeśli zajdzie potrzeba.
Poza tym chciałam podkreślić jedno - w żadnym miejscu mojego tekstu nie potępiłam zachowania Bukriejewa. Potępiam tylko sposób, w jaki napisał swoją książkę. I tu jednak Krakauer jest dla mnie bardziej wiarygodny. Moro mówi, że Krakauer nie może być porównany do Bukriejewa pod względem wiedzy i doświadczenia wspinaczkowego. Oczywiście, że nie. Ale Bukriejew nie może być porównany do Krakauera pod względem umiejętności pisania i gromadzenia informacji. Dlatego uważam, że jego książka jest lepiej udokumentowana, niż książka Bukriejewa.

2016/02/19 09:47:51

Gość: sundog, 213.192.65.*

-> " Całe "Postscriptum" książki Krakauera poświęcone jest nieścisłościom we "Wspinaczce" i jego zarzuty są dobrze udokumentowane."

...a całe postscriptum (i następujące po nim rozdziały) książki Bukriejewa/ De Walta poświęcone jest nieścisłościom w relacji Krakauera i jego (Anatolija) zarzuty są równie dobrze udokumentowane. kto czytał, ten wie.

-> "Takich przykładów jest sporo, żeby je przytoczyć, musiałabym tak naprawdę streścić cały ostatni rozdział książki. Ponieważ są one solidnie udokumentowane, moim zdaniem podważają wiarygodność "Wspinaczki"."

...a Ty czytałaś "Wspinaczkę"? bo jeśli nie, to powyższymi słowami podważasz swoją wiarygodność.

i tak na koniec...

www.youtube.com/watch?v=5zrIsf22s_c

ten gość też nie jest wiarygodny?

2016/02/18 22:08:53

Gość: inaya, *.kyoto.ocn.ne.jp

We mnie "Wszystko za Everest" pozostawiło raczej niedosyt. Właśnie przez to, że podczas lektury robiłam porównania z "Powrotem na Broad Peak", gdzie wyprawa staje się dla autora soczewką, w której widać wiele problemów czy to uniwersalnych, czy polskich. Krakauer koncentruje się raczej na porządkowaniu faktografii, oddawaniu wszystkim sprawiedliwości. Przez to jego relacja - nie ujmując - wydaje mi się mniej wielowymiarowa niż tekst Badera, czegoś mi brakowało. Chociaż we wszystkich dobrych książkach "wysokogórskich" jest coś łapiącego za serce ; )

2016/02/18 11:16:59

padma

Monika - Chciałam zauważyć, że artykuł ten ma autorkę, a nie autora - jest podpisany, nickiem, a blog jest prowadzony przeze mnie pod własnym imieniem i nazwiskiem :) Czy możesz specyzować swoje pytanie? Na jakiej podstawie piszę, że uratował przynajmniej dwie osoby? Nie wiem, czy można to okreslić mianem opinii - jest to raczej zdanie relacji z tego, co się, według autorów recenzowanych przeze mnie książek, wydarzyło. Bukriejew odszukał w śnieżycy i sprowadził bezpiecznie do obozu Charlotte Fox (Krakauer, str. 288) i Sandy Pittman (Krakauer, str. 289). Co do kwestii złego zniesienia przez niego krytyki, cytuję Krakauera: "Bukriejew poczuł się mocno urażony sposobem, w jaki został sportretowany w mojej książce" (str. 385). Na pytanie, dlaczeg sądzę, że jego książka przedstawia wydarzenia we wiarygodny sposób, odpowiedziałam już w jednym z wcześniejszych komentarzy. Całe "Postscriptum" książki Krakauera poświęcone jest nieścisłościom we "Wspinaczce" i jego zarzuty są dobrze udokumentowane. Podaje nazwiska ludzi, z którymi autor "Wspinaczki" rozmawiał, ale ich opinię pominął w swojej książce (rozmowa z lekarzem Peterem Hackettem), zamieszcza nieautoryzowane wypowiedzi, których autorzy publicznie oświadczają, że ich słowa zostały we "Wspinaczce" przeinaczone (wypowiedzi agentki i powiernicy Fischera Jane Bromet, która w liście otwartym do wydawcy Bukriejewa napisała, że jej słowa zostały w książce przeinaczone). Takich przykładów jest sporo, żeby je przytoczyć, musiałabym tak naprawdę streścić cały ostatni rozdział książki. Ponieważ są one solidnie udokumentowane, moim zdaniem podważają wiarygodność "Wspinaczki".

2015/11/09 15:08:18

Gość: Monika, 91.215.35.*

Do autora tego artykułu mam zapytanie - na jakiej podstawie umieścił taką oto opinię: ,,Ten jednak uratował przynajmniej dwie osoby i bardzo źle zniósł delikatne przecież słowa krytyki. Napisał własną książkę, która jednak nie przedstawia wydarzeń w wiarygodny sposób." ?

2015/11/07 20:08:18

Gość: Anna M., *.icpnet.pl

Uwielbiam książki o Evereście. Krakauera czytałam dawno temu, a najnowszą książkę Weathersa właśnie skończyłam...

2015/11/01 20:02:21

Gość: jak poderwać kobietę, *.free.aero2.net.pl

Czytałem książkę (przyznam - wciągająca) oraz rzuciłem się w wir oglądania, kiedy film wyszedł.

Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczony, bo zwykle film jest o niebo gorszy od książki. To tak jakby obserwować wspaniałe wydarzenie, a słuchać legendy o nim. To drugie będzie zawsze bardziej atrakcyjne dla człowieka. Nie mniej, moim skromnym zdaniem, tym razem film Nas nie zawiódł :)

2015/10/24 18:44:33

larysan

Ja po filmie mam niedosyt wiedzy i jak tylko znajdę dłuższą chwilę na relaks sięgnę po Krakauera, a tymczasem literaturo angielsko witaj ( no cóż kolejne studia ...).

2015/10/20 19:51:17

Gość: Isadora, *.bb.sky.com

Film "Everest" nie bardzo mi się podobał (nie umywa się do mojego ulubionego K2), ale po reportaż Krakauera chętnie sięgnę. Dla zainteresowanych tematyką górską polecam "Rozmowy o Evereście" w formie wywiadów, czytałam lata temu i pamiętam, że była to ciekawa lektura.

2015/10/20 11:45:06

padma

opty2 - Zgadza się, nawet wspomniałam o tym, ale w komentarzu - może faktycznie lepiej byłoby w notce. A poza tym nie wspomniałam w tekście, a może powinnam, że to wydanie jest podobno szersze niż poprzednie - myślę, że może chodzić właśnie o to, że ma Postscriptum, a także że tłumaczenie jest nowe! :)

2015/10/19 18:05:41

opty2

Chciałam tylko nieśmiało zauważyć, że książka Krakauera została wydana dużo wcześniej, bo w 1998r. a teraz została po prostu wznowiona, niejako "pod film".
Natomiast niejasności i wątpliwości wciąż są aktualne.

2015/10/19 16:17:37

padma

Gość: , * - "Dotknięcie pustki" znam i podziwiam. Zresztą właśnie od tej książki zaczęła się moja fascynacja literaturą górską! :)

gosiownik - Krakauer w ostatniej części książki podaje wiele konkretnych przykładów tego, jak autor, czy raczej współautor książki Bukriejewa (nie sam Bukriejew) pomijał informacje, które zdobył, bo nie potwierdzały jego tez. Krakauer pisze dokładnie, co to były za informacje i od kogo uzyskane, wydaje się więc w tym wiarygodny. Oczywiście obie te książki muszą być subiektywne, ale mam wrażenie, że Krakauer zachowuje jednak dziennikarską rzetelność, a tamtemu autorowi tego zabrakło. Niemniej, mam zamiar przeczytać :)

2015/10/19 15:09:34

gosiownik

Jestem ciekawa dlaczego uwazasz, ze ksiazka Bukriejewa nie jest wiarygodna? Mnie wydawala sie calkiem dobrze udokumentowana i przekonala mnie, ze ksiazka Krakauera (ktora zreszta uwazam za bardzo dobra) traktuje temat dosc subiektywnie, czemu zreszta trudno sie dziwic.

2015/10/19 12:45:26

Gość: , *.centertel.pl

Ja również nie spodziewam się zbyt wiele :) Jednak na pewno po nią sięgnę - z czystej ciekawości. Polecam Ci również serdecznie książkę Joe Simpsona - "Dotknięcie pustki". Literatura górska przez wielkie L, poziom Krakauera :)

2015/10/19 12:23:08

padma

greenbaba - poluj, koniecznie, bo w książce jest o wiele więcej szczegółów, które też rzucają światło na całość wydarzenia. A Krakauer był już kiedyś w Polsce wydany, więc w bibliotece może być także tamto wydanie :)

Gość - dziękuję za informację! Nie wiedziałam, że będzie "Wznowienie", choć to właściwie nie powinno dziwić :) Przeczytam, choć po tym, co Krakauer napisał w Postscriptum, jestem do tej pozycji nastawiona bardzo sceptycznie...

2015/10/18 22:40:13

Gość: , *.centertel.pl

21 października wychodzi wznowienie polskiej edycji "Wspinaczki" Anatolija Bukrejewa. Także możliwe jest spojrzenie z trzeciej perspektywy na wydarzenia tego tragicznego dnia. W szczególności, ciekawa jestem polemiki z Krakeuerem, także dni do premiery odliczam dość niecierpliwie :)

2015/10/18 22:13:06

greenbaba

W piątek oglądałam film. Trzymał w napięciu jak mało który. Pozostawił wiele pytań. Czy można ryzykować życie jednych, by ratować innych. Mógł zginąć jeden, a zginęło trzech. Nie są to proste pytania. Nie ma na nie prostych odpowiedzi.
Będę polować na książki w bibliotece.

2015/10/18 21:40:29
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt