Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

Gość: magdazawadzka, 91.227.63.*

Kupiłam rok temu! Przeczytałam "Za ścianą" i "Pod osłoną nocy". Dlaczego tak późno sięgnęłam po "Złodziejkę"????? Niesamowita. Przez tę książkę się po prostu płynie. Siedzę na tarasie. Wokół mnóstwo zieleni, ptaki śpiewają, dzieci dokazują a ja w zupełnie innym świecie. Wracam tam, bo szkoda mi czasu. Pani Paulino dziękuję :)

2016/05/21 15:10:14

Gość: Viv, *.dynamic.chello.pl

Czytam od około godziny, jestem na około setnej stronie... i widzę, o czym piszesz :) Trochę od lektury odrzucał mnie rozmiar tej powieści, ale już się tym nie przejmuję. Wracam do czytania! :)

2015/11/21 11:35:31

Gość: Roksana, *.silesnet.net

Dziękuję za polecenie książki!!! Cudowna :)

2015/09/17 10:05:58

chaarlliee

Gdybym tylko mogła to chciałabym przeczytać (tak bez pamięci) jeszcze raz Hobbita. Choć minęły już 3 lata to próbując wrócić do niego (jakiś miesiąc temu) po kolei wszystko wracało i dalsze czytanie było po prostu bez sensu :/

2015/09/03 14:07:09

padma

thefuzz - myślę, że "Złodziejka" Cię nie rozczaruje. Daj znać, proszę, jak przeczytasz!

2015/08/28 21:17:43

padma

Kretowata - hmm, a dlaczego aż tak Cię rozczarowało? W "Złodziejce" jest też motyw miłości lesbijskiej, ale to zupełnie inna książka. Sięgnij i po nią, i po Dickensa! Niektórzy pisali, że "Złodziejka" to taka książka, jaką napisałby Dickens, gdyby miał nasze współczesne doświadczenia i był kobietą ;)
W "Za ścianą" zbyt wiele się nie dzieje, wydaje mi się, że ważniejsze są emocje i atmosfera, niż fabuła. W "Złodziejce" emocji nie brakuje, ale tu najważniejsza jest zaskakująca fabuła, która sprawia, że nie można się oderwać!

2015/08/28 21:16:49

padma

agussiek - Moim zdaniem "Ktoś we mnie" jest jedną ze słabszych powieści Waters - co nie znaczy, że jest ogólnie słaba, bo ja lubię wszystkie książki tej autorki. Może powinnam powiedzieć, że "Ktoś we mnie" jest najbardziej zwyczajna. "Złodziejka" jest zupełnie inna niż "Tysiąc jesieni..." (strasznie się cieszę, że Cię zachwyciła!), ale wszystkie te określenia, które wymieniłaś, pasują do niej idealnie :D Jest świetnie skonstruowana, soczysta i na maksa wciąga :)

2015/08/28 21:09:44

agussiek

Dotychczas czytałam jedynie "Muskając aksamit" tej autorki. Ale to było wiele lat temu i nie bardzo pamiętam treść - co oznacza, że jakoś szczególnie mnie ta powieść nie urzekła. Na półce mam "Ktoś we mnie", sięgnę po nią jesienią i wtedy zdecyduję, czy kupić "Złodziejkę", bo kusisz, nie ma co :)

Niedawno skończyłam czytać "Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta", którą też zachwalałaś na blogu i jestem nią absolutnie oczarowana, również oceniłam ją na 6.
Czy "Złodziejka" to ta sama kategoria świetnie skonstruowanych, soczystych i na maksa wciągających powieści?

2015/08/28 12:13:14

Gość: Kretowata, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

No ja właśnie tak samo;) Rozczarowało mnie "Za ścianą" jak dawno nic... Nie wiem, czy się przemogę;) Czy może po prostu od razu lepiej uderzyć w Dickensa?

2015/08/28 12:10:41

Gość: thefuzz, *.dynamic.chello.pl

W nawiązaniu do ostatniego akapitu posta... Przygodę z Sarah Waters zacząłem od "Za ścianą". Nie żeby była kiepska, ale zdecydowanie spodziewałem czegoś innego, lepszego, bardziej porywającego. Poczucie rozczarowania spowodowało, że nie planowałem sięgać po inne powieści tej autorki. Szanowna Autorka bloga spowodowała jednak, że zmienię zdanie. Czas zatem na zdobycie "Złodziejki". Dziękuję za inspirujący wpis! Pozdrawiam!

2015/08/28 11:57:50

padma

Sylwia - będą ci się podobały, jestem pewna - każda jest inna, ale wszystkie robią wrażenie :) Pozdrawiam również!

justinehh - a to prawda, chociaż chyba jako nastolatka jeszcze tego nie czułam...

2015/08/28 10:22:47

padma

tommyknocker - całkiem nietypowy wybór :) I bardzo mnie zachęciłeś, bo akurat "Niebanalnej więzi" nie czytałam :)

mbmm - o, a ja filmu chyba nie oglądałam, muszę się rozejrzeć. Co do innych książek, to są inne ;) Ale moim zdaniem warto je czytać, tylko bez oczekiwań specjalnych, bo jednak klimat wiktoriańskiej Anglii jest bardzo specyficzny i książki z akcją osadzoną w innych epokach się mocno różnią. Aczkolwiek Sarah Waters napisała jeszcze dwie wiktoriańskie - "Muskając aksamit" i "Niebanalną więź", być może te wydałyby ci się równie dobre? :)

2015/08/28 10:21:27

padma

Ania - świetna historia! :) I ciekawe, dla mnie też drugim podobnym przeżyciem była lektura "Opętania" - swoją drogą to też jest lektura, do której mogłabym już wrócić :)
A co do nowej Flavii, to nic nie wiem :( I wręcz słyszałam pogłoski, że ten siódmy może być ostatni, ale mam nadzieję, że to tylko plotki... Ja go sobie dalej oszczędzam, ale w końcu się złamię. Aaronovitcha czytałaś ostatniego? Ja właśnie czytam, stwierdziłam, że do listopada już niedaleko, mogę przeczytać :)

2015/08/28 10:17:36

Gość: Ania, *.centertel.pl

Ja przeczytałam "Złodziejkę" jako studentka. Nie miałam pieniędzy żeby ją kupić, więc chodziłam w każdej wolnej przerwie (lub w czasie nudnego wykładu) do Empiku i tam przeczytałam całość. Pamiętam że był to początek sesji i na egzaminie ustnym z angielskiego po wstępnym pytaniu "how are you?" zaczęłam opowiadać jaka jestem podekscytowana że zaraz po egzaminie będę mogła iść ją poczytać i jaka jest wspaniała i w końcu prawie cały egzamin przegadałam o tym :) Drugim takim odkryciem było dla mnie "Opętanie" AS Byatt. Dużo ciekawych książek przeczytałam od tamtej pory (np. moje ukochane serie o Flavii i P. Grancie), ale odkrycia na miarę tych dwóch już mi się nie przydarzyły, niestety... A właśnie, tak a propos - nowy Aaaronovitch ma być w listopadzie, a czy wiesz coś o kolejnej Flavii? Własnie kończę siódmy tom (oszczędzałam go sobie od stycznia:), mam nadzieję że to nie ostatni?

2015/08/28 09:46:14

tommyknocker

Moje ulubione książki tej autorki to "Ktoś we mnie" oraz "Niebanalna więź". Po "Złodziejkę" na pewno sięgnę. Sarah Waters wspaniale buduje atmosferę wiktoriańskiej Anglii.

2015/08/28 09:06:30

mbmm

Po "Złodziejkę" sięgnęła za Twoją rekomendacją i zachwyciłam się. Czas jakiś później obejrzałam film i zachwyciłam się ponownie. Ale nie umiem sięgnąć po kolejne książki Waters, bo boję się rozczarowania.

2015/08/28 07:45:55

Gość: Sylwia, *.free.aero2.net.pl

Kilka dni temu skonczylam czytac 'Za sciana' i jestem pod tak duzym wrazeniem, ze kolejne ksiazki S.Waters 'Pod oslona nocy' i ' Zlodziejka' juz czekaja na mojej polce. Pozdrawiam.

2015/08/28 06:06:29

justinehh

a bo w ogóle Władca Pierścieni to taka smutna książka...

2015/08/27 23:33:10
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt