Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Sto odcieni bieli

Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

padma

lis_ka - mi burczy brzuchu zawsze, gdy zaglądam na Twojego bloga, więc jesteśmy kwita;) Cieszę się, że Ci się książka podobała:)

2008/06/11 22:08:11

lis_ka

Na hasło 'przyrządziłam curry' zaburczało mi w brzuchu. Ja również czytałam tę książkę z przyjemnością. A Indie są bliskie memu sercu, tak jak i ich kuchnia.

2008/06/11 19:24:21

iceberg33

brak Jane Austen, naprawde wpadka ;), ja tez czytalam wiekszosc, poza Emma i Perswazjami bodajze, faktycznie, moze trzeba bedzie urzadzic druga edycje, o ile zglosza sie chetni ;)
fajny pomysl z tymi wyzwaniami czytelniczymi, chetnie pobawie sie jeszcze, mobilizuje mnie to do w miare systematycznego czytania, no i jest okazja zeby klasyke np nadrobic, sprobowac czegos na co sama nigdy nie zwrocilabym uwagi etc etc. ale po raz 2 na kobiety w literaturze raczy sie nie pisze, co za duzo ... ;)

2008/01/28 23:32:33

padma

Samosy, mniam:) A curry chicken można w Indiach zjeść, tylko tak się nie nazywa. To znaczy po prostu jest tam mnóstwo potraw, które u nas spokojnie można by tak dla uproszczenia nazwać, a tam nazywają się zupełnie inaczej... Aczkolwiek szczerze mówiąc, je w Indiach mięsa nie jem w ogóle;)

Iceberg- myślałam o Jane Austen, ale ja czytałam wszystkie jej powieści, a nikt inny jej nie zaproponował, więc jakoś przepadła... A szkoda, ale myślę, że możemy pomysleć nad drugą edycją, bo chyba sporo portretów kobiet jescze ominęłyśmy:)

2008/01/28 13:12:17

iceberg33

a to jeszcze ja, bo cos mi sie przypomnialo :)
dzis zamiast zjesc obiad tam gdzie zawsze, poszlam do baru wegetarianskiego i zdecydowalam sie na hinduskie samosy :D, za cale 10 zl,
co prawda w srodku znalazlam swojskie ziemniaczki i marchewke, ale i tak bylo smaczne, na poczatek dobre i to!

2008/01/27 19:45:40

iceberg33

wczoraj mnie olsnilo: dlaczego u licha na liscie w padmowym wyzwaniu nie ma ani jednej ksiazki Jane Austen???
czyzby odgorne zalozenie, ze wszyscy (wszystkie, w sumie do zabawy zglosily sie bodajze same kobiety) czytalismy wszystko?

2008/01/27 19:41:03

judytta

To jest książka którą chcę kupić jest ona na mojej liście, zwłaszcza po tym jak przecyztałam z bibl. "KOlory miłości" a ta "Sto odcieni bieli" podobno jeszcze lepsza.
Niestety nie ma jej w księgarniach ani w hurotniwach ponieważ pytałam parę razy niedawno.


Napewno jest to wyśmienita lektura :)

2008/01/26 12:08:38

iceberg33

w sumie pojecie brudu tez jest pojmowane relatywnie i dla nas brudem bedzie to, co w innej kulturze moze uchodzic za czyste :)

2008/01/25 20:13:05

peek-a-boo

W Indiach nie byłam, i raczej właśnie ze względu na strach przed brudem i bieda sie nie wybiore. natomiast do dzis pamietam, jak przynosznego z Hinduskiej restauracji kurczaka wygotowywałam dodatkowo w smietanie-byl w tak ostrym sosie, że nie mozna było go wziac do ust...Dłuuugo pożniej rozmawiając z pewna Hinduska dowiedziałam, się, że curry chicken jest hinduskim daniem znanym jedynie w...Anglii!

2008/01/25 19:29:10

padma

Już Chihiro za mnie odpowiedziała:) Ja Indie kocham i podróżniczo i kulinarnie! Iceberg, jeśli jesteś z większego miasta, to w różnych Kuchniach świata, Almach i tym podobnych sklepach można kupić sporo rzeczy sprowadzanych z Indii, które sprawiają, że łatwo rozpocząć przygodę z ta kuchnią. Choćby wspomniane papadamy, które kupuje się gotowe i wrzuca tylko na gorący olej w domu:) A i podróż do Indii nie jest wcale specjalnie trudna, a juz finansowo akurat wyjątkowo tania! Aczkolwiek czysto nie jest, nie da sie ukryc;)
Chihiro, ja Ci zazdroszczę tych wszystich hinduskich sklepików, coś czuję, że niedługo nie wytrzymam i pojadę odwiedzić Londyn;)

2008/01/25 18:11:16

iceberg33

piszac o probowaniu w praktyce mialam na mysli nie podroz, ale kuchnie ;), chociaz dlaczego nie, Indie - fascynujaca cywilizacja i kraj, nigdy nie myslalam o podrozy tam, zakladajac, ze bedzie poza moim zasiegiem, moze nie tyle finansowym, ile emocjonalnym i fizycznym (np. na sama mysl o brudzie i robactwie dostaje czkawki ;))

2008/01/25 15:53:53

chihiro2

Iceberg, tak mysle :) Zarowno Padma jak i ja bylysmy w Indiach i jestesmy tym krajem zafascynowane, prawda Padmo?

2008/01/25 15:06:21

mbmm

U mnie na półce stoją "Kolory miłości". Tym chętniej przeczytam:)

2008/01/25 14:18:04

iceberg33

:)))
dziekuje za wyjasnienie, moze kiedys sprobuje w praktyce
jak rozumiem, Indie mieszcza sie w zainteresowaniach i padmy, i chihiro2 ;)

2008/01/25 13:16:23

chihiro2

Nair to bardzo popularne indyjskie nazwisko, podobnie jak Desai, Gupta, Dasgupta, Singh i cala masa innych (czesto juz nazwisko mowi o przynaleznosci do odpowiedniej kasty). Kozieradka to przyprawa uzywana m.in. do pasty curry (ang. nazwa to fenugreek), papadum (jest wiele wersji pisowni tego slowa) to plaski chlebek (en.wikipedia.org/wiki/Papadum) wyrabiany najczesciej z maki ciecierzycowej, soczewicowej albo ryzowej, pychotka!

2008/01/25 11:38:14

iceberg33

podobno Eskimosi mają 40 nazw na opisanie bieli
czy jakoś tak ;)
zaczynam myslec, ze wszystkie pisarki i rezyserki hinduskie nazywają się Nair, a co wiecej zaczynam postrzegac siebie jak ignoranta, ktory nie wie co to kozieradka i papadamy. ale sie moze naucze :)

2008/01/25 09:37:08

chiara76

mnie się ta książka bardzo podobała, kiedy ją czytała ze 2 lata temu chyba...

2008/01/24 23:04:13

chihiro2

Zamierzam te powiesc przeczytac juz od jakiegos czasu... Smak masala dosa i innych potraw (channa masala, paneer pasanda itd.) chodzi za mna juz od jakiegos czasu, musze znow pojsc do "hindusa" niedlugo, w koncu tyle ich tu mam pod bokiem :)

2008/01/24 21:43:50
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt