Normal
0
21
<!--
/* Style Definitions */
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal
{mso-style-parent:"";
margin:0cm;
margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:12.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}
@page Section1
{size:612.0pt 792.0pt;
margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;
mso-header-margin:35.4pt;
mso-footer-margin:35.4pt;
mso-paper-source:0;}
div.Section1
{page:Section1;}
-->
Wieczorem rozmawiałam z ordynatorem.
Niestety, do piątku na pewno nie wyjdę. Dopiero w piątek
zrobią mi badania. Jeżeli hcg spadnie między 3000 a 2000 i usg będzie dobre, to
wyjdę na przepustkę.
Popłakałam sobie, bo mi smutno i żal.
Gdy wracałam z toalety, siostra zauważyła, że jestem
zapłakana i przytuliła mnie.
Jestem zmęczona psychicznie i emocjonalnie a jeszcze
kawałek drogi przede mną.
Misiak bardzo mnie wspiera, ale też mi go już szkoda, bo
widzę, jak jest zmęczony.
Nie pozostaje nam nic innego jak modlić się i czekać.
poniedziałek, 25 maja 2009, mazarina