No i weekend minął. Przyznam, że nie spodziewałem się, iż będę mógł się w tym czasie tak zrelaksować. Odwiedzili mnie wczoraj znajomi, którzy popowracali z zagranicy. Długie rozmowy, kolacja w romantycznym nastroju... wszystko jakoś fajnie się złożyło bo akurat miałem tydzień na gotowanie. Co mnie bardzo cieszy nawet domagali się czegoś na wynos to pewnie samokowało :P Za kilka godzin znowu zacznie się bieganina i czas nerwów. Mam nadzieję, że i ten tydzień jak poprzedni w miare szybko mi minie i będę mógł trochę odpocząć. Na szczęście przyszły weekend zapowiada mi się luźniejszy co już pozytywnie wpływa na zbliżający się tydzień. Jutro też mam spotkanie z kumplem, z którym niekgdyś byłem bardzo zżyty, ale wiadomo kiedy znalzła się osoba bliska Jego sercu nasz kontakt nieco się pogorszył. Na szczęście tlko w tym kontekście, że rzadziej się widujemy, reszta pozostała bez zmian. Ciesze się na to spotkanie, bo obaj zawsze pozytywnie na siebie wpływaliśmy. Skzoda tylko, że czas nas ogranicza ale co tam, nie ma tego złego...
niedziela, 08 października 2006, blogi22