NA zajęcia z podstaw pediatrii trafiłam do szpitala, gdzie asystenci od nas dużo wymagają. Jedyny taki szpital;) Asystentka przepytała nas z embriologii (a kiedy to było?! pierwszy rok?!), ogólnie dużo wymaga. Ale z drugiej strony tłumaczy nam wszystko i ma duże poczucie humoru.
Wywiad z sześcioletnim pacjentem. Pytamy, czy ma rodzeństwo i czy na coś chorują. Odpowiada, że ma siostrę i brata, a ten 28-letni brat choruje na lenistwo^^
Następnie pytamy, czy on sam był już kiedyś w szpitalu. Okazało się, że raz, wiedział kiedy i w który i wiedział też, że sprawdzali, czy nie ma Chlamydii:) Świetny był ten chłopak, mieliśmy taką genialną zabawę z nim:)
A poza tym - idę spać. Jak się dobrze wyśpię powinnam znów nabrać ochoty do życia...:)
poniedziałek, 10 października 2011, marzycielka_mm