Fusilla - o zapamietam ze trzeba wino wytrawne i cytrynke wciskac :)
Emka - oj szpinak mozna faktycznie na sto roznych sposobw, i ja go uwielbiam :)
Malgotosca - no chyba mam pecha do tych lodow, bo uwielbiam glownie owocowe, ale i waniliowe, a tu... jakos nie moge sie do tych wloskich przekonac. Nie trafilam na zadne wyjatkowo smaczne. Mysle, ze takie gdzies sa jak piszesz robione rzemieslniczo, ale trzeba by wiedziec gdzie.
Kemotalamot - ojej ilu nie lubisz smacznych rzeczy, z miesa mielonego mozna cuda robic, grzyby to dla mnie tez podstawa wielu sosow, a jajak, coz ... no to ja juz nie wiem co TY jadasz?
Qasavara - twarda sztuka z Ciebie :)
Ambra - no widzisz a ja jakos za avokado nie przepadam, chyba musze sie przekonac!
Wiecho - no to Ci narobilam apetytu :) Dziekuje za piekny wierszyk i pozdrawiam serdecznie :)
Angu - pozdrawiam :)
Rarytas
" Podnieś mnie " - to tłumaczenie teramisu,
od smaku którego, czujesz się jak w raju:
tak błogo i cudownie, że jak to słyszę...
od razu kiszki marsza - mi grają!
Taki deser, to perełka, daję słowo:
namoczone biszkopty, słodkim winem,
przełożone warstwami śmietanką kremową,
posypane kakaem...rarytas taki czyni!
W.
Ciepło pozdrawiam i życzę smacznego!
Ależ mi narobiłaś smaku. Nie mam nic slodkiego, ale chociaż kawy się napiję. Przekonałam się do awokado i teraz za nim przepadam.
2009/11/18 13:51:11Uwielbiam tiramisu! A jeśli chodzi o zmianę gustów w sprawach żywieniowych, to mam całą masę potraw, których kiedyś nie tknęłabym, a teraz uwielbiam i odwrotnie. Natomiast nigdy nie lubiłam i nie lubię: grzybów, mięsa mielonego oraz jajek.
2009/11/17 16:51:32A ja się podpisuję obiema rękami pod zachwytami nad tiramisu. Lubię je właśnie mocno alkoholizowane. Nie dodaję żadnej śmietany ani (o zgrozo!) żelatyny. Zadziwiłaś mnie za to stosunkiem do lodów. Może przekonałyby Cię lody w małym miasteczku nieopodal mnie, w Cutigliano - rzemieślniczy wyrób, jeśli smak owocowy to dzięki wmieszanym prawdziwym owocom - no pycha!
2009/11/17 11:42:50Czekam na ten moment i na to tiramissu, które tak pięknie opisałaś. Szpinak zaczęłam jeść w wieku 42 lat i nie ma teraz dla mnie lepszej potrawy. Robię go na tysiące sposobów i zawsze jest super!
2009/11/16 23:44:20Nigdy nie lubiłam cebuli! Od czasów kokluszu!
A teraz, w Niemczech, Frau von nauczyła mnie ją jeść w różnych potrawach. Dodając wytrawne wino, cytrynę i różne przyprawy!
Hanulka - odwazna jestes, a ja tam cerniny nie probowalam i nie sprobuje :) Pozdrawiam :)
2009/11/16 14:09:53Zawsze twierdziłam, że nie zjem czerniny. Jednak kiedys zjadłam nie wiedząc co to jest i mi smakowała.
Udanego nowego tygodnia.
Dusia - to akurat dobrze, ze szpinak polubilas bo to jednak i dobra i zdrowa potrawa, a tiramisu i ja sie musze nauczyc przyrzadzac! Na pewno jest lepsze to domowe niz te gotowe!
Dr_Ewa - z oliwkami u mnie bylo podobnie, tez z czasem polubilam ale wole jednak te z pestkami :)
Krogulec - koniecznie musisz sprobowac!
Hanulka - no prosze moze w tym tkwi Twoj sukces drobnej szczuplej figury, ze nie jadasz slodkiego! Bo ja za ptysia ze smietana dam sie pokroic! A teraz kocham Tiramisu z Sorrento!
Krzys - Twoje mniam mniam i wszystko jasne ;)
Niklowe - ciekawa mialas zatem przygode w Grecji :) A przy okazji przekonalas sie do ryb :) Ja tez kiedys ryb nie jadalam, dopiero z czasem mi przyszla ochota. A niespodzianki maja wlasnie to do siebie ze nas zaskakuja, oby wszystkie takie byly!
Veanko - no widzisz ja sadze, ze takie domowe jest zdecydowanie lepsze od tego, ktory ja tu jadlam. Dlatego przymierzam sie, zeby samej to zrobic!
Do tiramisu podchodziłam podobnie jak Ty, nie przepadałam za nimi.
Do momentu kiedy to musiałam zrobic tiramisu na zyczenie gosci zaproszonych dwa lata temu na rocznicę naszego slubu.
Znajomi "weszli mi" na ambicję, więc się do tego przyłożyłam i deser wyszedł pyszny.
O tego czasu lubię tiramisu ... ale tylko robione w domu.
Oryginalnego włoskiego jeszcze nie jadłam.
tak własnie przekonałam się kiedyś do pieczonej ryby - generalnie nie przepadałam, bo co może być wyjątkowego w rybie? Do czasu.. gdy zwiedzając Kretę, zabłądziłam i wylądowałlam w jakieś zapomnianej przez wszystkich wiosce i trafiłam do małej restauracyjce, gdzie właścicielka nie znała żadnego języka oprócz greckiego. I tam zamówiona ryba...... to była właśnie poezja...Niespodzianki są tam, gdzie się ich najmniej spodziewamy.
2009/11/14 19:14:49Niestety, należę do ludzi, którzy ze słodyczy najlepiej lubią tatara i śledzika. Próbuję jednak po gryzie słodyczy, żeby wiedzieć, czego i glaczego nie lubię. Ten deser znam w postaci ciasta i lodów o tej samej nazwie. Nadal ogórki konserwowe wybieram.
2009/11/14 18:12:37Ja raczej należę do tych, ktorzy za tiramisu nie przepadają,wolę zdecydowanie lody :))ale jest duzo racji w tym co mówisz, kiedyś nie lubiłam oliwek ale z czasem sie do nich przekonałam, a teraz je wprost uwielbiam :) szczególnie te nadziewane :)
2009/11/14 15:35:13Tak polubiłam szpinak , a tiramisu uwielbiam choć takiego prawdziwego nie jadłam, sama robię :)
2009/11/14 15:02:30