i świat się rozpadł na kawałki. przestałam istnieć dla świata. i znów bog pokazał mi gdzi moje miejsce. straciłam go na zawsze. myślałam, że nam sie uda. jednak nie. zostawił mnie. cóż.
widocznie wierzy, że mi sie uda.
właśnie. to dziwna myśl. jeżeli zostawił mnie. to musi wierzyć. że ja jestem na tyle twarda, że dam rade.
dam rade? kuwa, dam rade. nie potrzebuje jego dłoni, aby pokazał mi kierunek. nie potrzebuje, bo ja ten kierunek sama sobie już pokazałam.
kiedy sama przed sobą przyznałam, że nie jest moim całym światem? kiedy nie płakałam za nim. tak naprawde to płakałam za byciem, nie, za strachem przed samotnością. ale ja nie jestem sama. ciągle w moim życiu pojawia sie ktoś nowy. i żyje dalej.
już wiem. jestem silna. tak bardzo, że jeszcze tego nie wiem. dam rade. zadzwonie do taty. lub gdzieś. pogadam. dam rade.
niedziela, 04 października 2009, malutkiraczek