Czy pozyskany przez Lecha Białorusin Sergiej Kriviec będzie najjaśniejszą gwiazdą na prawie bezgwiezdnym niebie polskiej ekstraklasy. Wiele wskazuje że może być prawdziwym Syriuszem.
Lech zrobił świetny interes ściągając zawodnika z przeszłością w Lidze Mistrzów, zawodnika mistrza Białorusi BATE Borysow. Do czego to doszło żęby emocjonować się transferami z Białorusi, ale niestety taka jest ta nasza rodzima liga. Ciągle nas zaskakuje, nie zawsze na plus.
Być może Stilić czując konkurencje, zmobilizuje się i znów pokaże formę z czasów gdy cała Polska emocjonowała się występami Kolejorza w Pucharze UEFA. Wielkie postępy zrobił również Jan Zapotoka, który od przyjścia w lecie jak na razie zawodził. Stilić, Kriviec, Zapotoka, Peszko, Bandrowski, Wilk naprawdę Lech nie ma się czego wstydzić. Są jeszcze również młodzi zawodnicy którzy coraz odważniej pukaj do pierwszej jedenastki. Wystarczy dokupić jakiegoś napastnika i Lech będzie niezwykle silny,
Gdyby Lecha dalej prowadził Smuda, byłbym praktycznie pewny że na wrzesień zobaczymy polską drużynę w Lidze Mistrzów. A tak trzeba mieć nadzieje.
sobota, 06 lutego 2010, pit456