A może powinnam zakończyć tę historię? Bo już jestem mniej wrażliwa, bardziej nerwowa. Bo Naprawdę nie rozumiem ludzkiego postepowania. Bo podjęłam ważną decyzję dotyczącą mojego zdrowia a wiele słów, które tu pisałam, tworzyłam pod wpływem (jakby to ująć) dopiero co dokonanego "aktu autodestrukcji". Pewnie nieliczni to zrozumieją...Na efekty trzeba będzie poczekać. Uboczne też.
wtorek, 13 marca 2007, sukienka-lila