Wzrusza mnie Smoła poprawiający mi włosy, gdy wylezą spod spinki. Leżeliśmy wczoraj w łóżku z książką, ajpadem i niemowlęciem. Od czasu do czasu wyrywał mnie spomiędzy kartek delikatnym skubaniem wystających kosmyków. Smoła co roku ma postanowienie noworoczne, typu że się zakocha, pojedzie do Nowego Jorku albo kupi mieszkanie. I co roku je spełnia. Trochę mi to imponuje.
poniedziałek, 02 stycznia 2012, fourchet