Kiedy już opadnie wzruszenie...i będę potrafiła ubrać w słowa emocje, które mną targają... opisze ostatnie dni i całą ich wyjątkowość. Dziś jeszcze nie umiem.
Ale niniejszym upoważniam wszystkich moich przyjaciół to tego, że gdybym jeszcze kiedykolwiek zwątpiła w ludzką dobroć...mają mnie trzepnąć tak solidnie, żebym się nakryła nogami ;))).
wtorek, 06 września 2011, lesnydom