Wczoraj (czyli na trzeci dzień roboczy po złożeniu wszystkich dokumentów) kredyt został wypłacony. Ja pieniądze na remont i refinansowany zadatek miałem na koncie już rano natomiast pieniądze na konto sprzedającego trafiły wieczorem. Na dzisiaj wieczór jestem umówiony na przekazanie mieszkania :) Teraz jeszcze tylko ostatnie formalności jak przepisanie na mnie umów w spółdzielni mieszkaniowe, gazowni i za prąd i to będzie na tyle. Pierwszą ratę kredytu muszę zapłacić dopiero w styczniu więc mam jeszcze do końca roku spokój. Nie wiem tylko o czym mam teraz pisać tego bloga gdy już wszystko dobiega końca ;)
wtorek, 16 listopada 2010, kupuje-mieszkanie