Niestety, nie mogę być dumna ze swych dokonań, przeczytałam tylko dwie książki a zrecenzowałam tylko jedną. Jednak cieszę się, że w wyzwaniu uczestniczyłam i mam nadzieję na kolejne wspólne czytanie literatury wszelakiej.
Do wyzwania wybrałam trzy kolory: biały, czarny i złoty.
"Sto odcieni bieli" nie tknęłam, skoro leży na półce to oznacza, że jeszcze znajdę czas by przeczytać, poza wyzwaniową konkurencją.
"Złoty pelikan" Stefana Chwina podobał mi się, zmącił mój zaangażowany przeygotowaniami ślubnymi umysł, jednak recenzji nie napisałam. I pewnie już nie napiszę, bo w pamięci pojawiły się spore luki.
"Czarna topiel" J. C. Oates, której recenzję udało mi się umieścić na blogu wyzwaniowym.
Dziękuję wszystkim za wspólną zabawę!
czwartek, 08 października 2009, zaulekksiazki