po ostatnim tamponowym stanie krytycznym, gdy w srodku nocy szukalam desperacko ostatniego zakamuflowanego tamponu (czy "tampona"?), sowicie zaopatrzylam sie w ich zapas, nawet na czarna godzine, typu tsunami, atak terrorystow na palac kultury czy wybuch wulkanu. ciekawe, na ile mi wystarczy 5 paczek. Po 32 tampony kazda. Promocja byla, poza tym do Rossmana mi jakos nie po drodze, wiec skoro juz tam jestem, to robie zakupy na...no wlasnie, na jak dlugo. Liczac, ze w czasie jednego miesiaczkowania zuzywam srednio 12 tamponow, tak z grubsza rzecz biorac, to wychodzi, ze 160 tamponow wystarczy mi na 13,3333 okresow. No chyba, ze moj kalulator sie mysli. Czyli ze za 12 m-cy musze zajsc w ciaze. Mam rok.
Abybody willing to inseminate me?
poniedziałek, 16 października 2006, verygreeneyes