No tak... zrobiłam się dla Ciebie nudna. Moje codzienne sprawy nie interesują Cię wogóle. Nie odzywasz się od tygodnia. Jak delikatnie zwracałam uwagę, że czuję się zapomniana nie zwracałeś uwagi, a gdy powiedziałam Ci to dosadnie, nie robisz już tego wogóle. Po co Ci ja... skoro masz wokół siebie chętne, wolne i całkiem wyzwolone kobiety, dla których trzech facetów w jedną noc to żaden problem. Ja zrobiłam się za "codzienna". Mnie już nie potrzebujesz... Widzę, że ja spadłam na sam koniec Twojej listy. Ale dość z tym. Jestem tego warta żeby być na początku czyjejś listy. Na samej górze ! a Ty mi tego nigdy nie dasz... Jeszcze dwa tygodnie temu oddałabym za to wszystko żeby być na Twojej liście...
piątek, 10 lutego 2012, katrinness