Dziesięc lat temu zginęła księżniczka Diana, byłam wtedy bardzo młoda i pamiętam, że zdziwiłam się, rozczarowałam, zbuntowałam, jak to, takie osoby nie giną. Ikony poprostu są, bo mają byc. Wiadomośc o jej śmierci usłyszałam w radiu jak tysiące kilometrów stąd leżałam sobie i gadałam z Ex2 na podłodze jego vana.
piątek, 31 sierpnia 2007, karenna