Moja mama ma przyjaciółkę z lat dziecinnych i ta przyjaciółka została kiedyś tam moją matką chrzestną. Nie utrzymujemy kontaktów. A moja matka z nią raczej takie sąsiedzkie, bo mieszka niedaleko moich rodziców. Musiała mnie kiedyś widziec. Podobno taka była rozmowa:
- Bedziesz miała wnuka!<-- Pochwała. Dla wielu wciąż chłopcy są bardziej wartościowi od dziewczynek
- A wzięli ślub? Nie? To twoja córka będzie miała bękarta
- A ona taka wysoka. Pewnie jej brzucha nie widac, tylko taki rozlany.
Dwie uwagi są raczej śmieszno - ciekawe. Ta najwazniejsza, dotykajaca bezpośrednio mnie i Młodego smutna, ale nie da się zaprzeczyc.
A we mnie pustka. Pewnie uczucia powrócą w jakiejś kłotni z A.
środa, 08 sierpnia 2007, karenna