Cykl, który z założenia miał być takim turystyczno-krajoznawczym odnośnikiem, dla ludzi chcących poznać zjawiska znad Neru. Okazał się jednak miejscem dyskusji o nadnerzańskiej awifaunie.
Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby nie fakt, że czytelnicy opisują w owej dyskusji swoje spostrzeżenia znad Neru. Pierwszy artykuł z cyklu dotyczy chyba najważniejszego gatunku, z punktu widzenia ochrony przyrody nad tą rzeką, jakim jest wodniczka. Ptak wróblowaty każdemu z ornitologicznej braci dobrze znany, głównie za sprawą projektu "Life-wodniczka" realizowanego na terenie Polski i Niemiec przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków. Jak wiadomo Ner to jedna z 4 ostoi tego gatunku. Jak dotąd zostały poznane stanowiska w okolicy miejscowości Nagórki i Karczew. Od roku 2003 te stanowiska były regularnie kontrolowane przez lokalnych ornitologów. W czasach kiedy wodniczka niestety ustępuje z w/w opisanych terenów, otrzymujemy bardzo ciekawe informacje od niestety anonimowego obserwatora, że od kilku sezonów wodniczka obserwowana była w okolicach Małynia i Jeżewa! Zatem wiosna 2012 szykuje się na niezwykle pracowitą.
Kolejną ciekawostką jest pojawianie się w okresie jesiennych przelotów żołn w okolicach miejscowości Rodrysin. Od kilku już lat poszukiwane są w regionie sieradzkim norki lęgowe tych ptaków, jak na razie bezskutecznie. Jednak jakieś 2 lata temu w okolicach Zgierza Tadeusz Musiał wraz z innymi ornitologami zaobserwowali próbę lęgu żołny w jednym z podzgierskich nie użytkowanych wyrobisk, która niestety pozostała tylko próbą. Norka używana przez żołny została zatkana kołkiem sosnowym, w wyniku czego najprawdopodobniej zostały zniszczone jaja tego ptaka i lęg zakończył się porażką. Niestety są to informacje, które trzeba będzie sprawdzić, ponieważ obserwatorzy nie posiadają żadnych zdjęć ani wodniczki, ani żołny. Są to chyba wystarczające powody, żeby w okresie wiosny, lata i jesieni być w domu tylko gościem.
"Nadnerzańskie perełki przyrodnicze" z cyklu "Zapraszamy nad Ner" na Poddębice.net.pl - zapraszam do czytania.
sobota, 10 grudnia 2011, kacper-eko