Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Komentujesz wpis:

Wiara - Anna Kańtoch

Autor:
Zapamiętaj Aby dodać komentarz na tym blogu, musisz się zalogować. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

jane_doe_blog

@krwawasiekiera - tak, to kwestia odbioru. W każdym razie książka bardzo dobra i liczę, że będzie trzecia :)

2017/07/03 17:15:15

krwawasiekiera

Dla mnie akurat zakończenie Wiary było o wiele bardziej wiarygodne niż Zombiego, a sama Wiara była wg mnie kryminalnie lepsza niż Łaska, ale - jak widać - to kwestia subiektywna:)

2017/07/02 13:09:08

meme7

Trochę mnie zmartwiło to co napisałaś na końcu, ale jeśli książkę i tak warto przeczytać, to się cieszę. Na szczęście właśnie zaczynam wakacje, więc liczę na to, że uda mi się przeczytać :)

2017/07/01 19:20:40

jane_doe_blog

@dachauka - nie będę się upierała o tej coca-coli, ale fajki były na kartki i zawsze brakowało. No, ale właściwie milicja miała swoje sklepy, więc było im zapewne łatwiej :)
I zgadzam się, że klimat tamtych lat super oddany, klaustrofobiczna atmosfera małych mieścin i ich cwanymi i sprytnymi mieszkańcami sugestywna i prawdziwa.
Wydaje mi się, że Anna Kańtoch (jak i Magdalena Parys), świetnie czuje klimat tamtej Polski, stąd tak świetne książki.

@tommy - wiem i również należę do fanów autorki. I chyba będzie trzecia książka pisana w tych klimatach. Cieszę się :)

2017/07/01 10:23:47

tommyknocker

Wiesz, że książka mi się podobała :) Autorka świetnie czuje się w klimatach sprzed lat, podobają mi się postaci, które tworzy. Intryga też niczego sobie.
Na nową jej powieść będę czekał z niecierpliwością.

2017/06/30 10:48:49

dachauka

Ja jeszcze czytam, zbliżam się powoli do ostatniej tercji. Podoba mi się jak do tej pory, fajny jest ten klimat polskiego upalnego lata na zadupiu, czytam i wspominam, sporo się zgadza. Z tą colą to chyba jednak nie masz racji, w końcu to był rok 86, miałam wtedy szesnaście lat i colę piliśmy, była, wiem to na pewno :-) Z kartkami to nie pamiętam, do kiedy były na alkohol, ale piwo przecież było chyba cały czas bez?... A może się mylę? A po mocny bohaterowie książki chodzili na melinę, żeby sobie samogonu kupić. Choć rozumiem, że człowiek automatycznie porównuje wspomnienia z tym, co w książce. Mnie z kolei w "Łasce" nie zgadzało się parę rzeczy. No i do motywu zbrodni jeszcze nie doszłam :-)
Jedno w Kańtoch mi się podoba (zresztą to samo mam z Chmielarzem): że się nie mizdrzy, nie wydziwia, nie próbuje epatować przesadnym językiem, metaforami. Strasznie mnie to irytuje u większości polskich autorów, że się silą na coś, czym nie są.

2017/06/30 09:19:41
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt