|
Komentowanie jest moderowane. Wypowiedź pokaże się po zaakceptowaniu jej przez właściciela blogu. |
Była sobie pewna sesja giełdowa
Komunikat okazał się na tyle istotny, iż zatrząsł w środę notowaniami KGHM i Lotosu, co oczywiście wpłynęło na osłabienie całego rynku. Rynek zbierał się wówczas do ataku na dzienny szczyt, a tu w słoneczne popołudnie - burza z gradem. Można powiedzieć - zbieg okoliczności, ale zbieżność w czasie komunikatu z silnym spadkiem ceny KGHM czy Lotosu (szczególnie momentem, kiedy ten spadek się zaczął jest aż nadto wyraźna). Poza tym, ceny miedzi w środę zwyżkowały o 2 procent, więc za zniżką akcji stoi najwyraźniej komunikat na stronach MSP, a nie sytucja na rynku surowcowym. A kto rządzi w MSP? Minister Grad
i pojawił się pewien komunikat.
O co chodzi z tym komunikatem? Można go znaleźć na stronach MSP pod tym adresem, ale zainteresowanym przytoczę go w całości, bo warto wiedzieć co w trawie (w potencjalnej podaży) piszczy. Każdy i tak wyrobi sobie własną opinię. A piszczy głównie to, że 10 miliardów przychodów z prywatyzacji (z całej sumy 36,7 mld) planowane jest jeszcze na 2009 rok. Na kogo padnie, na tego bęc (giełdowe bęc pod wpływem dodatkowej podaży?)
Minister Skarbu Aleksander Grad: przychody z prywatyzacji w wysokości 36,7 mld zł do końca 2010 roku
Ministerstwo Skarbu Państwa przygotowało aktualizację programu prywatyzacji przewidującą przychody w wysokości 36,7 mld zł. Lista kluczowych projektów obejmuje m.in. sektor energetyki i chemii oraz sprzedaż części udziałów Skarbu Państwa w spółkach giełdowych, w tym części akcji KGHM i Lotos. Przyspieszona prywatyzacja oznacza również szansę na lepsze radzenie sobie z kryzysem przez sprywatyzowane firmy. W rękach Skarbu Państwa pozostaną spółki strategiczne.
Projekt aktualizacji Planu Prywatyzacji na lata 2008-2011 został dziś skierowany do Komitetu Stałego Rady Ministrów oraz zainteresowanych resortów. Około 10 miliardów zł z zakładanej sumy wpływów zostanie osiągnięte jeszcze w II połowie 2009 r. (dodatkowe 2 miliardy pochodzą z już podpisanych umów), pozostała kwota, około 25 miliardów, w roku 2010.
Najważniejsze projekty zaktualizowanego programu to prywatyzacja spółek Enea, Tauron, PGE, Energa i ZE PAK z branży energetycznej oraz Ciech, Zakłady Chemiczne Police, Zakłady Azotowe Puławy, Zakłady Azotowe Tarnów i Zakłady Azotowe Kędzierzyn z branży chemicznej, prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych i sprzedaż udziałów w spółkach TP, Pekao S.A., LW Bogdanka, Ruch i Lotos. MSP zamierza również sprzedać od 10 do 41% udziałów w KGHM.
W projekcie zaproponowano także przyjęcie zasady uzyskiwania bieżącej akceptacji Rady Ministrów dla prywatyzacji spółek w trudnej sytuacji ekonomicznej (gdy prywatyzacja może pomóc przedsiębiorstwu) oraz zagrożonych słabym zainteresowaniem inwestorów i ofertami niższymi od wycen. Ponadto projekt przewiduje:
· zmianę dokumentów o charakterze strategicznym - branżowym w celu przyspieszenia prywatyzacji wyszczególnionych podmiotów, w tym z zakresu górnictwa i energetyki,
· objęcie procesem prywatyzacji szerszej grupy spółek - w przypadku zmiany zasad tworzenia zasobu majątkowego przeznaczonego na zaspokojenie roszczeń z tytułu poręczeń i gwarancji udzielanych przez Skarb Państwa,
· nowelizację wskazanych aktów prawnych dotyczących dysponowania przychodami z prywatyzacji,
· sprzedaż akcji w spółkach giełdowych po aktualnej cenie rynkowej,
· elastyczne dostosowywanie terminów i trybów prywatyzacji podmiotów
· do priorytetu pozyskiwania zwiększonych przychodów z prywatyzacji,
· uzyskiwanie akceptacji Rady Ministrów przy prywatyzacji niektórych podmiotów (akceptacja trybów, ofert cenowych, terminów).
Mimo międzynarodowego kryzysu finansowego w ciągu 1,5 roku funkcjonowania obecnego rządu nastąpiło znaczące przyspieszenie prywatyzacji w Polsce i wzrost przychodów budżetowych. W okresie tym zakończono proces prywatyzacji 144 spółek i przeprowadzono z sukcesem oferty publiczne spółek Zakłady Azotowe w Tarnowie, Enea i LW Bogdanka. 30 czerwca 2009 r. na różnych etapach zaawansowania procesu prywatyzacyjnego znajdowało się 431 projektów prywatyzacyjnych przewidzianych w Planie prywatyzacji na lata 2008-2011. Obecnie spośród realizowanych projektów 115 znajduje się na etapie przygotowania do prywatyzacji, w przypadku 126 spółek trwa wybór doradcy, dla 74 podmiotów prowadzone są analizy przedprywatyzacyjne a w 116 projektach rozpoczął się proces poszukiwania inwestora.
i komunikat ten ma, wbrew pozorom, duże znaczenie..
Jak poinformował w środę sam Minister Skarbu, jest to jedynie propozycja i nie jest przesądzone ograniczenie udziału SP w KGHM. Biorąc jednak pod uwagę zakładane przychody z prywatyzacji, to zapewne w pierwszej kolejności sprzedane zostaną akcje firm już notowanych na GPW (bo to najprostsze i najszybsze) oraz spółki energetyczne. Dlaczego spółki notowane na GPW? Ano dlatego, że część akcji będą musiały objąć instytucje finansowe silnie obecne w akcjonariacie, aby nie dopuścić do zbyt dużej podaży akcji w nowych (czytaj niepewnych rękach - np. poprzez dokapitalizowanie jakiegoś państwowego bankruta lub zadłużonego molocha, który za wszelką cenę będzie chciał te akcje jak najszybciej sprzedać - psując rynek innym jego uczestnikom). Dlaczego energetyka? Ta branża sprzedaje się dobrze - zawsze i wszędzie - bez względu na koniunkturę. Skoro pojawiały się już pomysły drenowania PKO BP (a NBP nie chce oddać zysku, którego nie ma), to sprzedaż niektórych firm jest bardziej niż prawdopodobna, i to zapewne w dość krótkim okresie czasu - przynajmniej dopóki trzeba dość szybko łatać budżet i nie dopuścić do kolejnej nowelizacji budżetu. Prywatyzować oczywiście trzeba i chwała rządowi za to, ale trzeba to robić nie z doskoku i trochę po partyzancku, tylko z przekonania - a będzie z tego na pewno więcej pożytku dla spółek, a przy okazji - więcej pieniędzy dla budżetu. Inwestorzy, szczególnie zagraniczni, nie są w ciemię bici i wiedzą, że w takiej podbramkowej sytuacji naszego budżetu, mogą się targować i to zapewne dość skutecznie (czytaj - uzyskując korzystną cenę).
choć nie wszyscy to dostrzegają.
Na zakończenie, raz jeszcze wróćmy do informacyjnego timingu. Już od dawna nie słychać o napalmie wobec nieodpowiedzialnych komentatorów rynku, czy analityków. Może by tak choć kropelkę tego wirtualnego napalmu przeznaczyć politykom i urzędnikom MSP, bo czy taki komunikat, opublikowany w trakcie sesji jest odpowiedzialny? To nie jest raport bieżący spółki giełdowej. Potencjalna podaż 41% akcji KGHM z racji jego działu w indeksach, ma kolosalne znaczenie dla całego rynku, pośrednio także dla naszych przyszłych emerytur. Analitycy techniczni też na pewno zgrzytają zębami, gdy na wykresach pojawiają się takie niespodzianki. Może by wprowadzić jakiś dobry zwyczaj, aby takie komunikaty, ważne dla całego rynku, publikować np. tylko po sesji piątkowej, aby wszyscy mieli czas się z nimi na spokojnie zapoznać i przespać do poniedziałku? Strategia MSP to wszak długoterminowa prognoza nie tylko dla dotyczących jej spółek, ale generalnie - klimatu inwestycyjnego na GPW, a to wymaga chwili analiz.
Sprawa związana z komunikatem MSP psującym sesję giełdową w dniu 22 lipca 2009 roku jest chyba zbyt ważna dla uczestników rynku, aby przejść obok niej obojętnie, co niniejszym wpisem czynię. Na szczęscie, już nastepnego dnia po tym komunikacie, niektórzy dostrzegli, że sprawa została "rozegrana" bardzo nieszczęśliwie i nieodpowiedzialnie - wypowiedzi Ministra MSWiA (tak tak, jak widać nie tylko MS ma to coś do powiedzienia :-)), a nawet Premiera pokazały, kto tu podejmuje ostateczne decyzje i że nie można traktować prywatyzacji i dochodów z jej tytułu wyłącznie instrumentalnie.
Jacek Tyszko
sobota, 25 lipca 2009, tyszko.jacek
