Gazeta.pl Forum Randki Gry Online Poczta
Autor:
Zapamiętaj Jeżeli się nie zalogujesz, przy twoim komentarzu pokaże się numer IP. | Załóż konto
Treść:
Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u] podkreślenie [/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a]

Powiadamiaj mnie e-mailem o nowych:

Po skomentowaniu wracaj na stronę blogu

emka1216

A ja dzisiaj kupiłam dwie książki Sumińskiej!

2009/12/09 23:50:04

Gość: ikroopka, *.neoplus.adsl.tpnet.pl

A ja od kilku dni czytam "Nasierowska fotobiografia" - właśnie jestem na etapie budowy domu na Mazurach, mam przed oczami widoki z "Siedliska"...
Pani Zofia poważnie chora, po operacji.

2009/12/09 23:05:13

surfinia

ikroopko
-podejrzewam, że ja w "Rozlewisku" szukałam właśn ie klimatów z absolutni przepieknego
"siedliska"-masz rację-nie ta klasa filmu, ale jednak: w niedzielę o 20 z minutami wolę oglądać miłą dla oka "chałę" niż wybuchy,tornada i walące się wieżowce... ;)
Brodzik mi sie tez nie podoba, to znaczy:podoba mi sie jako kobieta,bo jestem "estetką,ale jako postać-tez mnie nie przekonuje.
Na panią Braunek patrzę przez pryzmat wielu spraw, może nie jest to zbyt dobrze zagrane, ale: jako osoba po 60-stce ma w sobie nadal mnostwo wdzięku, pokoju,pogodzenia,To wielka sztuka. A niechy i TYLKO na filmie...

lo-ko
-jak pisałam-długo i ja nie mogłam się zabrać za ksiązki, ale zadecydował przypadek

oplutek :)) a więc zaglądasz czasem:D
Zmierzch"???póki co jakoś nie:DDDD
Dzięki za tE tytuły, na pewno ich poszukam!


Krogulec
a co mi tam:) jednak przy całej sympatii do Ciebie- w tej sprawie stoję po stronie Kasi:)
Oglądam,bo sie relaksuję. Nie muszę myśleć o sprawach , które zaprzątają mnie cały długi tydzień
Na tym polega chyba fenomen "brazilian"(nie oglądam) i innych tego typu seriali: można przez moment NIE MYSLEĆ.
Lubię dobrą , ambitną literaturę,ale jak się czasem przyplącze ksiązka mniej ambitna, to czemu nie?:)

takajedna_ja
-święte słowa! Jak zwykle -właśnie o to chodzi.
Za dużo draństwa i kombinacji naokoło. Smierci,chorób, komplikacji, wypadków.
A nich będzie cukierkowo czasem.Nie szkodzi,że pewnie w nienajlepszym guście:)

sad.a.5
-nic odkrywczego w tej"mojej" myśli,dlatego w cudzysłowiu,bo na pewno nie ja pierwsza na to wpadłam:) a le dokładnie o to chodzi, Człowiek potrafo przenoisć gory jeśli ma w sobie spokój i wewnętrzną harmonię.

fusillko
-szczerze mówiąc mnie też zwisa i powiewa. Jestem kucharką i praczką częściej niz komukolwiek się wydaje, coż,że pracę mam pozornie"wzniosłą" ;) a na pewno odpowiedzialną... w domu mam przecież zupełnie"przyziemne" zajęcia...;)

wanilko
- film nie jest dziełem wiekopomnym,ale jak kilka osób wspomniało-miły dla oka.
Ikroopka wspomniała o cudowny, "Siedlisku" z Dymną...ech,ale to wzór niedościgniony:)


2009/12/05 14:22:02

ikroopka

Nie podoba mi się serial, nie przekonuje mnie aktorstwo, zwłaszcza Brodzik i Braunek.
Brodzik podobała mi się w "Kasi i Tomku", teraz powiela siebie z " Magdy M.", której kilka odcinków widziałam, a potem już nie chciałam;(

A sama książka - długo do niej podchodziłam, kartkowałam, w końcu kupiłam i jednak - nie.Owszem, 'wartko' napisana, dialogi niezłe, ale podobnie jak film - nie przekonuje mnie, zwłaszcza w warstwie emocjonalnej.
Oni wszyscy są tam, nawet w gniewie, jacyś tacy letni...
Natomiast połknęłam, mimo potwornej ilości stron, "Mężczyzn, którzy nienawidzą kobiet", teraz zaczynam tom trzeci i leci;)))

Przypomniał mi się serial w podobnych klimatach - "Siedlisko" z kapitalnymi rolami Dymnej i Pietraszaka.I jakie tam były widoki i klimaty!
Pozdrawiam:)

2009/12/05 01:42:30

lo-ko

Mam wszystki części, ale ... nie mogę zupełnie się do nich zabrać. Filmu też nie ogladam.

2009/12/03 13:46:18

krogulec14

Wygrzebałem na jakiejś stronie ankietę z której wynikało, że "Dom nad rozlewiskiem" oglądają panie w wieku emerytalnym, z wykształceniem podstawowym, mieszkające w małych miejscowościach. Z dziką radością zakomunikowałem to Piórko, licząc, że zmieni się program na 2. Efekt? Tylko unik zapobiegł siniakowi ;)
Su, najbliższe Tobie rozlewiska są w okolicach Milicza. Gdy tam się przeniesiesz, to... liczę na zaproszenie na kawę ;)) Ptaków Ci tam co niemiara :)

2009/12/01 08:53:22

oplutek

Zaczęłam czytać notkę i autentycznie się wystraszyłam, że zaraz dowiem się, że Surfinia czyta "Zmierzch"!
To jeszcze z takich łagodnych dzieł, acz innego rodzaju polecam 5 kolejnych części o pani detektyw z Botswany, czyli o Mma Ramotswe począwszy od "Kobiecej Agencji Detektywistycznej Nr 1", następnie "Mma Ramotswe i łzy żyrafy", "Moralność pięknych dziewcząt", "Męska szkoła maszynopisania "Kalahari" i "Kredens pełen życia".
czytelnia.onet.pl/0,5046,0,1,nowosci.html
Akcja dzieje się zupełnie współcześnie, ale czytając to czułam się tak błogo jak za czasów sprzed internetu, Pudelków, centrów handlowych, a nawet demokracji ;)

2009/11/28 23:27:32

takajedna_ja

Rozlewisko przy pierwszym czytaniu mnie zachwyciło, przy drugim wręcz przeciwnie, bo wypchała mi się na pierwszy plan psychologia.
Ale ja nie o tym...
W miarę jak dookoła straszą coraz to innymi odmianami zaraz, kolejny wojnami, morderstwami, aferami i innymi taki przyjemnościami, wzrasta we mnie apetyt na inny świat. Na świat gdzie choć nie cukierkowo, to normalnie. Ludzie są dobrzy, a pogoda piękna.
Mama podesłała mi dwie Szwaje i przyznaję bez bicia - pochłonęłam z największą przyjemnością. Zatem rozumiem Ciebie. Czort bierz ambicje. Człek ma przy czytaniu odpoczywać

2009/11/28 10:46:18

sad.a.5

Surfinia, zlote slowa, ciezka prace lubie : "do ciezkiej pracy porzebny mi jest (..) spokoj".
Dziekuje za te mysl.
Serdecznie pozdrawiam:)

2009/11/25 21:49:52

fusilla

Całą sagę łyknęłam u MAGRU. Potem na jakimś blogu udowadniano, że to literatura dla kucharek! Mnie to akurat "zwisa i powiewa", bo jakby nie patrzeć, też czasami kucharka domowa bywam, więc takie określenie nie jest w stanie mnie zranić!
Masz rację, dla Braunek, i tych pięknie malowanych krajobrazów mazurskich można serial ten oglądać, nie przejmując się zupełnie tym, że w sasiednim pokoju druga strona ciężko przeżywa mecz na najwyższym szczeblu!

2009/11/25 21:06:40

wanilia39

pierwszy tom zaczęłam czytać ubiegłej jesieni, skończyłam w kilka dni na wakacjach, pozostałe pochłonęłam... a film - no cóż - przyzwyczajam się

2009/11/25 14:39:46

surfinia

emko
nawet przez chwilę nie przyszło mi do głowy,że to jest sielanka...zważywszy na to CO j JAK oraz Z CZEGO tam, u siebie to wszsytko zorganizowaliście (razem) i ile wysiłku wymaga,by to wszytko funkcjonowało dzień po dniu, dzień po dniu :)

Właśnie ten wyścig szczurów w mieście mnie brzydzi i męczy.
Cięzkiej pracy sie nie boję, ale do cięzkiej pracy potrzebny mi jest wspomniany przez Ciebie spokój.
:)

2009/11/23 19:46:36

emka1216

Nawet nie tyle chodzi o pasję, ile o wspólny cel i widzenie, tego co chcemy razem (to bardzo ważne), osiągnąć. Zapewniam Cię, że nie jest to sielanka. To normalna ciężka praca, ale jak inna od tego wyścigu szczurów w mieście, nawet nie potrafię opisać. Po prostu spokój...

2009/11/23 00:16:55

surfinia

emko
przyznaję,że byłaś mi poniekąd ...muzą tego wpisu:))]
Drugą była Odwodnik.
Każda z Was "po jakiemuś" zmieniła istotnie swoje miejsce w zyciu, Ty w połowie, ona..poszła na całośc:)

U mnie w domu reakcje na "babskie filmy" sa podobne jak u Ciebie, emko, przy czym o ile dawniej usłowałam zrozumieć w tym względzie męski punky widzenia i nie katowałam męskiej części domowników tym czego nie lubili w "gadającym pudle",to teraz równiez na zasadzie buntu- nie przejmuję sie tym nic-a nic. Bo ja muszę znosić mecze: piłki nożnej, koszykówki,siatkówki, formułę 1 etc oraz :wybuchy pod same dachy" -więc niech oni zniosą raz na jakiś czas mój kaprys filmowy:)))

Człowiek to taki stwór,że ciągle czegoś szuka, jak nie równowagi wewnętrznej to miejsca w życiu... jak zwał tak zwał. Gratuluję Ci...a właściwie WAM - tej decyzji dotyczącej Gospodarstwa, Czytuję Ziemianina i Ciebie i jestem zauroczona., Pewnie,że "samo się nie robi". Ale jeśli z pasją i przekonaniem...to jakże warto! :)


2009/11/22 23:44:43

emka1216

Dotknęłaś tym "zwyczajnym" wpisem kilka bardzo istotnych, przynajmniej dla mnie, tematów.
Właśnie przed chwilą Ziemianin wyśmiewał moje nagłe zainteresowanie filmem klasy ... nie powiem B, bo to było Z albo i Y. Łyknęłam przez trzy kolejne tygodnie trzy odcinki wyjątkowo dennego romansu "Córka Maharadży". I dobrze mi z tym! Ostatnio potrzebne było mi pranie mózgu, a to się właśnie nadarzyło.
Do "Domu nad rozlewiskiem" miałam taki sam stosunek jak Ty. Jako zapchaj dziurę kupiłam go do szpitala w lipcu. Zauroczyła mnie opowieść. Może dlatego, że sama zmieniam swoje zycie i uciekam od miasta.
I to ten trzeci temat, ucieczka od miasta , pogoni, zawrotu głowy i codziennego "mam dzisiaj wymieszane". Ten nasz pomysł z gospodarstwem spadł mi jak gwiazdka z nieba. W tym momencie to nic, że urlop spędzam u męża na wsi, zamiast na Karaibach, ale za to mam dwa tygodnie urlopu, a nie goniony tydzień. Może te dwa tygodnie goni miasto i trzeba o nie zaczepić, ale mam cały czas kontakt i mogę się zawodowo udziielać. Ale wynika to raczej z tego, że pracuję na kilku etatach. Jednak jedno jest niezastąpione. - mam miejsce gdzie Choć przyznam się, że mam ochotę tego mojego Ziemianina wyciągnąć gdzieś daleko.

2009/11/22 23:27:23
Copyright © Agora SA | Ochrona prywatności | Kontakt